Styczeń, 2026
| Dystans całkowity: | 341.35 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | b.d. |
| Średnia prędkość: | b.d. |
| Liczba aktywności: | 6 |
| Średnio na aktywność: | 56.89 km |
| Więcej statystyk | |
Póżny wyjazd pod granicę
-
DST
51.92km
-
Temperatura
-9.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Późny wyjazd pod granicę,( bo wpierw trzeba było wysłać paczkę) , do Wołczkowa, Dobrej, Buku, przez skwer pogranicznika, potem w kierunku Lubieszyna i powrót do Szczecina z małą pętlą wokół Goplany i Stawów Syrenich. Mroźno, trochę wietrznie, ale za to sucho, nowością jest też posypanie piaskiem części alejek wokół Goplany i zimowe utrzymywanie trasy z od jeziora Głębokiego do Dobrej, z którą w zeszłych latach nic nie robiono. Wyjazd przy -9, powrót przy -6.
Komunikacyjnie
-
DST
9.20km
-
Temperatura
-2.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Puszcza Goleniowska - objazd teren
-
DST
87.83km
-
Temperatura
-5.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze

Załom - dawny nieczynny zjazd na trójkę 
Wzdłuż S-3 koło Rurki, aż do drogi pożarowej nr 7
Drogą pożarową nr 7 dojechałem do drogi pożarowej nr 2
I potem dwójką do Łęska, normalnie nieco piaszczystą. 

Łęsko, wspaniała wiata, gdzie jest nie tylko latarnia, która można podłączyć do kontaktu, ale na suficie oświetlenie, a dodatkowo, kontakty z prądem, 
droga do Sowna
Nad chociwelką i dalej znowu przez las do Wielgowa, niestety odnoszę wrażenia, że tamtejsza droga ma coraz więcej wybojów, ale dałem radę, potem znowu las, aż do Załomia,, jeszcze mała przejażdżka i prosto do domu.
Pętla dobieszczyńska plus
-
DST
65.16km
-
Temperatura
-4.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niewielka ilość świeżego śniegu wręcz polepszyła warunki poruszania się po ścieżkach lasku arkońskiego, oczywiście do czasu aż do wszystko zlodowacieje,. 


Za Dobieszczynem pojechałem ciut dalej w stronę Nowego Warpna aż do wiaty, gdzie obok odbija droga leśna nr. 20. 
Droga leśna numer 20. 
Do drogi nr 18 prowadzącą w stronę Zalesia, a potem szutrową drogą leśną do zakrętu za Tanowem. W Pilchowie zauważyłem uciekające powietrze, na szczęście niezbyt szybko, dopompowałem trochę pompką ręczną, a potem na stacji i dałem radę dojechać do domu, bez konieczności zmiany dętki w trasie, co w warunkach zimowych nie jest zbyt przyjemne.
Komunikacyjnie ,x 2 potem krótka przejażdzka przed zmrokiem do Wołczkowa
-
DST
33.80km
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tantow - Chwarstnica pętla
-
DST
93.44km
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na szczęście po północy przyszła odwilż i stopniało to co napadało w Sylwestra i to co zamarzało tuż przed północą, udało się więc odbyć wycieczkę noworoczną.
Trasa Szczecin - Stobno - Schwennetz - Nadrensee - Rosow - Radekow - Tantow - Gryfino, szlak rowerowy do Chwarstnicy, tam odbicie na nowo budowany szlak do Żellisławca, szlak opuściłem w Drzeninie, dalej przez Gardno, Radziszewo do domu. Już w Szczecinie zaczął padać deszcz i deszcz ze śniegiem, więc nie robiłem już żadnych dokrętek, Wyszło tyle i ile wyszło. Cały czas silny wiatr południowo - zachodni. 
Ladenthin na Pomellen i Nadrensee 

Wyjazd z Tantow w stronę Gryfina 

Chwartnica prosto do Bań, w lewo oficjalnie wciąż budowie szlak do Żelisławca. 
Kościół w Chlebowie. 


