miasto
-
DST
9.36km
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Loecknitz +
-
DST
87.72km
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pętla dobieszczyńska, jagody, kanie
-
DST
64.40km
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kanie na tyle zasmakowały, że zebrałem na zamówienie 5 kań, dla siebie nie zbierałem, zebrana porcja wystarczyła, by wszyscy mogli się objadać tymi grzybami aż do soboty. Po drodze lustracja tradycyjnego występowania borowików i maślaków, ale poza punktowych i ograniczonym pojawieniem się kań innych grzybów nie było. Za Tanowem jeszcze litr jagód do zjedzenia już na surowo. Kolejne przetwory zapewne w sierpniu.
Kaniobranie
-
DST
49.28km
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
To co na zdjęciu plus 2 zostawione na Pogodnie, gdzie osobiście przyrządziłem te grzyby na pierwsze spróbowanie 
O świcie na jagody
-
DST
38.33km
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Litr jagód na surowo
Jagodobranie
-
DST
38.15km
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
4,7 l + 1 l, czyli 9 słoików plus do zjedzenia w domu. Na razie w planach mam zrobienie przerwy w robieniu zapasów aż do początku sezonu na jeżyny. Jagód w dalszym ciągu bród. Nie znaczy, to, że nie będę korzystał z darów natury, zamierzam tylko zbierać do konsumpcji bieżącej.
W dzień upał, jazda była o świcie.
Puszcza Bukowa
-
DST
74.46km
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przejażdżka po puszczy, po drodze 1 litr porzeczek do zjedzenia na surowo, odnaleziona nowa miejscówka na śliwki, orzechy, jabłka, wiśnie .. Powrót przez Wyspę Pucką.
Puszcza Bukowa - porzeczkobranie
-
DST
50.55km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sprawdzić miejscówkę na borowiki, grzybów brak, Za to w drodze powrotnej odkryłem opuszczoną działkę z ok, 10 bardzo starymi krzakami porzeczek czerwonych, zebrałem ok. 6 litrów samych jagód, już bez ogonków. Zrobione 2 kompoty 1 l, plus jeden mniejszy oraz 5 słoików porzeczek w sosie własnym, do tego głęboki kopiasty talerz porzeczek do zjedzenia na surowo praz skonsumowane owoce ( porzeczki i pyszne wiśnie) na miejscu, mnóstwo owoców zostało. 
Jagodobranie
-
DST
38.33km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Powtórka z kursem na Pogodno, tym razem nie dla mnie, tam zrobiłem 10 słoików.
Jagodobranie - borowiki. maślaki, nowa opona
-
DST
50.40km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jagodobranie - 4, 7 l + 1 l. + 1. l. , tradycyjne 9 słoiczków, plus 2 litry do zjedzenia na surowo. Jagód ciągle w bród, bardzo duże, niczym borówki amerykańskie. U nas sezon ponadprzeciętnie dobry, w przeciwieństwie do innych rejonów, m. in rodzina z Poznania, Tarnobrzega informuje, że jagód tam nie ma.
Po zebraniu porcji, wypad na miejscówki koło Zalesia, sprawdzanie maślaków i borowików, maślaki były pojedynczo w kilku miejscach, nie zbierałem, udało się zebrać 6 pierwszych borowików nadzwyczaj zdrowych, poszły do zamrożenia.
Wypadało by teraz skoczyć na borowiki do Puszczy Bukowej, tymczasem mam zamówienie na jagody, dla rodziny w Pogodnie. Wypad do Puszczy trzeba przełożyć, no i jeszcze dobrze by było sprawdzić kurki, jak pisałem taka pora, nie wiadomo gdzie jechać, choć dla osób postronnych wpisy mogą być monotonne i nieciekawe. Ja się jednak nie nudzę.
Z innych wieści wymieniłem przednią oponę, na Land Cruiser 28 x 1, 4.
Celowo nie zabieram aparatu, by nie zajmował cennego miejsca, na zdjęciu jagody, jak jagody, dokładnie tak samo wyglądają za każdym razem, więc nie ma tu chyba dużej straty.


