Okienko pogodowe i jazda po przerwie, do domu nie dojechałem na rowerze
-
DST
30.00km
-
Temperatura
1.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wpierw zdjęcia, tak wyglądał Szczecin, przez długie tygodnie, po pamiętnym lodowym deszczu, który padał całą noc, przy minusowej temperaturze, potem przyszły mrozy i wszystko co nie zostało odśnieżone zostało skute grubą warstwą lodu, ostatnie dni to odwilż, ale już dziś , wczoraj i przedwczoraj na plusie z ciągłym deszczem, który zakończył się porannym śniegiem.
Jeszcze kilka dni temu przejście pieszo bocznymi uliczkami sprawiało trudność. Dziś dało już się jako tako jechać, niestety od jutra idą mrozy, a woda oczywiście wszędzie na poboczach stoi.
Dziś zrobiłem przejażdżkę za rondo w Dobrej do wysokości tamtejszej Biedronki, w drodze powrotnej spotkałem Jarka. Na koniec na Pogodnie w tylnym kole wpadł kolejny kapeć, ponieważ jest to kolejny kapeć w krótkim czasie, zdecydowałem się zostawić rower na Pogodnie, pewno w niedzielę wrócę tam z nową oponą która już czeka w domu od pewnego czasu. Mogłem wymienić dętkę i pojechać do domu, ale stwierdziłem, że to nie ma sensu, jechać, by ewentualnie złapać kolejną dziurę.,
Przy okazji być może zrobię mały remoncik z myślą o wiośnie , trzeba wymienić kostki, może od razu wymienię kasetę i łańcuch.
Nawet nie wiem dokładnie ile zrobiłem, bo roweru i tym samym licznika nie mam w domu, potem poprawię nieścisłości.
Żeby nie było nudno, dziś na Pogodnie zajmowałem się pozbywaniem się stojącej wody z ogrodu, która obficie spływa "z górek" naprzeciwko szpitala Unii Lubelskiej, a potem zrobiłem spacer do domu. Takowe też robiłem parę razy jw czasie wymuszonej przerwy od jazdy rowerem.
Ten rok jest naprawdę ewenementem jeżeli chodzi o upierdliwość zimy i zadecydował o tym ten lodowy deszcz pod koniec stycznia. Zazwyczaj gołoledź jest bardzo krótka w Szczecinie, bo idzie ze zdecydowanym ocieplenia, a tu ocieplenia zatrzymywały się na zerze, lub nawet poniżej zera. 




Powyżej Centrum
Traugutta 
Chodnik , normą stało się chodzenie po jezdni w różnych miejscach 

Wojska Polskiego
Tak to wyglądało, poza miastem na utrzymanych drogach dało by się jeździć, ale cały problem to wyjazd z miasta, sprawdzałem w kierunku Dąbia było to samo, jeżeli nie gorzej.


