Wypadek - ale wyszedłem cało
-
DST
110.00km
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze


Brussow


Wiosenny dzień, ale z fatalnymi prognozami i mającym się pojawić silnym wiatrem i to się sprawdziło zwłaszcza gdy piszę.
Plan więc był taki by pojechać o świcie, gdy wiatr jest słaby i wracać z przyjaznym silniejszym wiatrem, ale jeszcze przed załamaniem pogody. I wszystko się sprawdziło i udało.
I wszystko było by fajnie, gdyby zdecydowanie najbardziej groźne wydarzenie na rowerze, do dzisiaj i mam nadzieję, że w ogóle. Tak jak zwykle najbardziej niebezpieczne zdarzenia trafiają się tak, gdzie nie sposób oczekiwać zagrożenia.
A wypadek miał miejsce, praktycznie na granicy Szczecina, po wyjeździe ze Stobna, na pięknej nowej ścieżce rowerowej, gdzie kończą się zabudowania. Przepisowo wjechałem z jezdni na ścieżce i zrobiłem sobie pauzę i zostałem skasowany, przez cofający samochód dostawczy Inpostu, nawet nie wiem dlaczego akurat tam jechał on do tyłu.
Gleba, kawałek zostałem przejechałem się na asfalcie z rowerem , ale na szczęście są tylko zdarte kolana i spodnie do wyrzucenia, Kierowca się nie wypierał i na pewno nie zrobił specjalne, sprawa załatwiona polubownie. Inne drobne usterki już naprawiłem, przyjechałem o własnych siłach, grunt, że nic się nie stało.
Rower też cały, nie do zdarcia ta maszyna .. :)
Trasa to Dobieszyn - Hintersee, Loecknitz - Brussow, - Frauenhagen - Wollin - Krackow - Bobolin, będzie mapka i kilka zdjęć,
Teraz zostałem skasowany stojąc na ścieżce rowerowej, w styczniu 2013 na stojąc na trawniku przez psa, choć wtedy gorzej się skończyło ( opisy na BS), kojarzę też znikąd wyjeżdżający samochód w środku lasu, który o mało mnie kiedyś nie skasował, tymczasem na drogach, nieraz ruchliwych, w nocy, w górach także zimą - nigdy mnie nic złego nie spotkało, tak już mam..
Zamówiłem już nowe spodnie i przy okazji nową oponkę, także w weekend pewno na rower .. Rana odkażona, opatrunek jest. ... wszystko jak należy.
Za Rurkę
-
DST
70.55km
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Przed południem, mimo czekania jak się okazało w niezacienionych miejscach i odśnieżonych miejscach wciąż było ślisko, zmieniałem więc kierunki jazdy w zależności od przejezdności dróg, w Kliniskach nawet przymierzałem się by zrobić trasę pod Stargard, ale zrezygnowałem z powodu obaw o przejezdność dróg w drodze powrotnej Coś tam się jednak wykręciło korzystając z niedzieli.
Rozruch technologiczny
-
DST
11.52km
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Opady śniegu, ale pod mostami Estakady Pomorskiej , sucho i przytulnie, uzbrojony, w klucze do centrowania , smar do łożysk i inne narzędzia , korzystając z podłej pogody, ruszyłem sprawdzić wpierw oponę po ostatnich przygodach, czy jeszcze coś nie zostało, co dziurawi dętki, nie ma nic bardziej denerwującego, jak nastawić się na całodzienną jazdę, rano wstać i zacząć dzień od kapcia.
Sytuacja opanowana, a druga sprawa to korzystając z okazji, zaplanowałem zatrzymać się w trasie, by wyregulować porządne hamulce, odkręcić i nasmarować dawno, nieodkręcane śruby i nacentrować koło, jak by była taka potrzeba. W terenie, gdzie mogę się przejechać choćby kilka metrów, jest to zawsze bardziej efektywnie, niż nieruchomy rower w pomieszczeniu zamkniętym.
Po wszystkim powrót.
maraton klejenia dętek
-
DST
74.25km
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pętla przez rondo pod Myśliborzem i Jezioro Piaski, taka tradycyjna, przy wietrznej pogodzie, połączonej z intensywnymi, chwilowymi topniejącymi śnieżycami. Na Głębokim dawno nie łapany kapeć, napompowałem pobieżne, z myślą o dopompowaniu na stacji przy danym Polmo, a podczas pompowania kolejne przebicie. Wobec tego kolejna wymiana u rodziny, w stojącym tuż obok domu, tam zlokalizowałem mocno ukryte w oponie coś , nawet nie wiem, pompowanie i znowu kapeć, tym razem przy zakładaniu od łyżki, kolejny raz już się udał. Na dodatek końcówka kleju w oponie, po po powrocie , jeszcze wizyta w Auchan i kupno kleju nie na dziale rowerowym, ale dużej tuby kleju dedykowanej do gumy , z myślą o dętkach i wężach gumowych marki Technicqll, klej ma moc.
Babigoszcz las
-
DST
126.10km
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
miasto
-
DST
38.27km
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Loecknitz
-
DST
73.25km
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
CC, Bobolin, Grambow, Rothenklempenow, Mewegen. Pampow
Szlak zielony - Wielgowo - Kliniska
-
DST
76.03km
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
O poranku gołoledź, więc późny wyjazd jak już wszystko puściło, tym samym jak na niedzielę, bez planów i relatywnie blisko i bez pośpiechu. W Sownie wyjechałem nabitą na maksa, biedronkową reklamówką śmieci, która zresztą sama w sobie była śmieciem, bo została znaleziona w lesie. Klej trzyma ... wydaje się, że będzie ok, i dopiero teraz to om mocno trzyma, niczym kamień, wydaje się spełnić swoją rolę, choć wymaga cierpliwości i czasu.
Karszno
-
DST
85.80km
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Był też skrót przez las i trochę telepania pod obciążeniem, na ten moment klej w 100 % skuteczny, deklarowana wytrzymałość to 170 kg na cm kwadratowy. Resztę czas pokaże.
Skrócenie jazdy - awaria
-
DST
76.20km
-
Temperatura
7.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
CC, Lubieszyn - za granicą stwierdziłem pęknięcie jednego z mocowań bagażnika, skróciłem więc jazdę do trasy Loecknitz - Gruhnhof - Blamkensee, dziś test kleju technicqll do metalu, na pełne wiązanie trzeba czekać 24 godziny


