Pętla grzybowa
-
DST
87.40km
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na lokalnych forach grzybowych pojawiły się wpisy o udanych grzybobraniach, najbliższe udane raporty to z okolic Wolina, Chociwela, Barlinka, Koszalina i od tych rejonów wysyp ciągnie się aż po Podlasie.
Okolice bez zmian, a jeżeli już to na razie tylko na gorsze, zapowiadane kilka dni deszcze nie nadeszły, w samym lesie nawet jeżeli ktoś coś znajdzie to wszyscy są zgodni brak młodych grzybów.
To co zebrane to efekt prawie 90 km i przejechanych całych mas znanych mi miejsc, w tym jedna punktowa miejscówka z kozakami w tym samym miejscu co ostatnio na terenie Niemiec dwa borowiki w odległości od siebie 30 km, w tym pierwszy w tym roku na miejscówce, gdzie jak są grzyby, tak jak w zeszłym roku, to zbiera się cały kosz w jednym miejscu i to nieraz już w czerwcu.
To nie narzekanie, to opis tego, co jest w tym roku, owocowo było rewelacyjnie, grzybowo na razie marnie. 


