Głównie po maślaki i borowiki ...
-
DST
66.64km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Opis wkrótce. 
Zbiór, to co na zdjęciu, plus 3 borowiki, które znalazłem na samym końcu. 



Maślaki. 
Cały czas trwa wysyp młodych podgrzybków. 
Tak było dziś ...
a tak w niedzielę. 
Wjazd na chociwelkę, pierwsza zapora dla samochodów/ 
a to druga.
Wysyp...podgrzybki, borowiki, maślaki, kanie i podgrzybek pasożytniczy (?)
-
DST
60.00km
-
Temperatura
18.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niewątpliwie to jest przełomowy weekend w sezonie grzybowym 2017 w zachodniopomorskim. Tak naprawdę dopiero teraz do powszechnej świadomości dotarło, że w lesie są grzyby. Stąd nienotowany w tym roku najazd grzybiarzy, także na wolną dotąd od tłumów chociwelkę. Ułatwieniem dziś jest to, że nie ma żadnych robót drogowych i dlatego liczę, że w normalny dzień, wszelkiego rodzaju walce i maszyny będą skutecznie bronić drogę przed zmasowanym najazdem kierowców. Dziś byłem na grzybach rano i dobrze zrobiłem, bo na upatrzone ostatnio pole zjechało się masę grzybiarzy, nie stanowiło to wobec ogromu grzybów żadnej przeszkody. Kosz został napełniony w 50 minut. Mając już pełen kosz, ruszyłem w głąb lasu, celem sprawdzenia jak daleko penetrowany był las, kilkaset metrów dalej, był już całkowity spokój i nowe dywany malutkich podgrzybków. Po wyjściu z lasu pojechałem kilometr dalej, na trudniej dostępne miejsce znane z poprzedniego wysypu, wszystko jest w porządku, grzyby rosły, nieruszone, wokół spokój, choć po drugiej strony szedł Pan, z którym uciąłem sobie pouczającą rozmowę o grzybach. Dopiero na sam koniec zrobiłem pieszą rundkę, w miejscu, gdzie widziałem ostatnio grzybiarzy z borowikami. Zebrałem 10 sztuk, co zważywszy na porę i widziane liczne ślady zrywania jest dużym sukcesem. Obecny zbiór w 2/ 3 poszedł już w dobre ręce, podobnie jak część ostatnich, w te same ręce pójdzie też część suszonych grzybów. W grudniu zamieni się to wszystko w kilkaset pierogów z grzybami.
Co z resztą zobaczymy, podgrzybków już jest tyle, że następnym razem, chcę się skupić na niszowych grzybach: borowikach i maślakach, o podgrzybki jestem spokojny, zapas jest już duży, a nowe też rosną, na nieco bardziej ustronnych miejscach, dodatkowo wg. informacji, pojawiają się nowych rejonach, tak więc zabawa trwa w dalszym ciągu na całego. 
Zbiór już po ubiciu. Zebrałem tylko podgrzybki i borowiki, na inne nie było już miejsca. 

Borowik szlachetny 
Czubajki 
Maślaki 
Podrzybki. 
To chyba podgrzybek pasożytniczy, pasożytujący na tęgoskórach, rzadki i pod ochroną oczywiście nie zbierałem. 

Gołąbki, zrobiłem zdjęcie z daleka, na szybko, teraz pytanie jakiego rodzaju, ale i tak nie zbieram.
Wysyp się rozkręca,....
-
DST
56.00km
-
Temperatura
17.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Co tu pisać, dalszy ciąg wielkiego wysypu, borowikowatych. Na koniec wszedłem na nowe pole i stałem dosłownie na grzybach, ale nie było już miejsca do widać na załączonym obrazku. Z tego co mogłem zaobserwować są też w okolicy i borowiki szlachetne.
Więcej nie piszę, bo robota czeka, za chwile wsuwam jajecznice z kaniami, a potem, praca, praca, praca, ale jakże przyjemna., Oby tej chociwelki nigdy nie wyremontowali :)




Muchomory, chyba cytrynowe.
Wysyp kań
-
DST
65.00km
-
Temperatura
17.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wypad po kanie, bardzo udany,. Zebrałem 15 najładniejszych kań, oprócz tego zostawiłem tak oko około 30 sztuk,. Ponadto pojedyncze maślaki oraz kozaki, które wypatrzyłem z roweru. Do lasu po podgrzybki nie wchodziłem. 








Maślaki 
Ostatni zbiór. 
Podgrzybkowe bułeczki wg mojego pomysłu, grzyby, ser, pieprz i ziele angielskie.
Nowy wysyp !
-
DST
54.35km
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Właśnie rozpoczął się wysyp . Zbiór na chociwelce i od pierwszych metrów grzyb na grzybie i grzybem poganiał, pod warunkiem, że się mocno wytężyło wzrok. Były kilkuminutowe przerwy, bo był przede mną najprawdopodobniej pracownik budowy, którego widziałem, jak wychodziłem z lasu ( ślady po zebranych grzybach) , ale wystarczyło zboczyć kilka czy kilkanaście metrów w bok w dowolnym kierunku, by nie iść po czyich śladach i zabawa zaczynała się od nowa. Oprócz tego 2 zebrane kanie i cztery malutkie. Właśnie kanie miały być dziś głównym celem, ale w Załomiu zobaczyłem dwóch grzybiarzy z pełnymi koszami młodziutkich podgrzybków więc szybko zmieniłem plany. Jeżeli chodzi o podgrzybki, czy też borowiki sosnowe, w zależności jak kto je określa, było ich 400, w dwie godziny z kilkoma minutami, od po 15:00 do po 17:00, wszystko twarde i zdrowe. Z lasu wyszedłem specjalnie jakieś 100 - 200 metrów dalej niż wszedłem i w drodze powrotnej, która nie była długa, sytuacja się powtarzała, pełno maluchów, których już nie zbierałem i ze względu na brak miejsca w kosztu i późną już porę.
Między Wielgowem a Załomiem, pierwszy raz widziałem tak wielkie skupisko muchomorów, tych trujących, patrz ostatnie zdjęcie, które przez słońce bardzo słabo wyszło :) 







Kanie
-
DST
43.05km
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze


Kanie
-
DST
43.00km
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze

pętla dobieszczyńska
-
DST
67.89km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
-
DST
23.34km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze


