Załom (przerwa w opadach)
-
DST
57.98km
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
szprychy/ klocki/ miasto
-
DST
28.50km
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Las
-
DST
86.00km
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Lasy w okolicach Załomia, Wielgowa i na północ od DW 142 między trójką na drogą pożarową nr 8. Jazda, bez planu, aby się przewietrzyć i nakręcić trochę km, sam nie wiem gdzie dokładnie byłem. 
Obiekt w lesie, niedaleko parkingu przy DW 142. Ma ktoś pomysł , co to jest lub co to było? 
DK 142, nieukończony drugi pas planowanej autostrady. Tym razem pojechałem na odcinku od drogi pożarowej nr 8 (słupek 4,5) w kierunku Szczecina. Na tym odcinku będę jechał tylko tędy. Pomijając kilkaset metrów na początku, gdzie jest trochę porostów i na końcu, gdzie jest kilka nierównych płyt, jazda prawie niczym nie ustępuję tej na jezdni. Dalej przez lotnisko można dojechać do słupka 0,9. 
Po raz pierwszy na szlaku czerwonym z Załomia do Wielgowa. Na wprost jedziemy do Wielgowa. Tuż za mostem możemy skręcić w lewo, w miejscu jak na zdjęciu i skrótem dojechać na drogę 142. 
Znak rozpoznawczy, patrząc w prawo widzimy drogę, przy której jest drzewo z charakterystycznym napisem.
Loecknitz nocą - między dwoma frontami. Ausweiskontrolle.
-
DST
54.87km
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jak pisałem, miałem przesyłkę do odebrania. W ciągu dnia był bardzo silny wiatr połączony z opadami. Zgodnie z prognozami wieczorem wiatr osłabł, przestało też padać. Jutro ma rozpocząć się powtórka, a wiatr ma być jeszcze silniejszy. Słyszałem już prognozę na 120 km /h. Korzystając więc z krótkiej poprawy pojechałem do Loecknitz najkrótszą drogą. Wracając spieszyłem się by zdążyć, przed bardzo prawdopodobną gołoledzią. W ciągu godziny temperatura spadła o 3 stopnie. W jednym miejscu koło cmentarza centralnego pojawił się lód, choć kilkadziesiąt metrów dalej nie było już ślisko.
Swoja drogą narzekamy często na krzywe ścieżki rowerowe zrobione z kostki, dziurawe popękane drogi. W przypadku gołoledzi właśnie takie drogi są najbezpieczniejsze, gdyż woda ma gdzie uciekać. Korzystne jest także, że nasze ścieżki są pełne piachu i innego świństwa, które działa w takich wypadkach jak papier ścierny. Także nie ma tego złego, co by czasem nie wyszło na dobre.
Godna uwagi jest także najbardziej dokładna od lat kontrola na granicy. Nie skończyło się na dokumentach, ale było także sprawdzanie zawartości plecaka, macanie kieszeni, a nawet wstrząsanie termosem, czy rzeczywiście jest tam płyn. Swoją drogą, dziwne są te kontrole tuż za słupem granicznym, gdy po polskiej stronie jest rondo, a oni są widoczni. Wiadomo, że każdy poszukiwany lub z trefnym towarem, po prostu zawróci. Dodatkowo, gdybym tylko chciał mógłbym ich ominąć jadąc starą drogą przez las. Poza tym jazda bez przygód.
Nad morze
-
DST
131.50km
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Gdzie morze jest każdy wie, więc chyba mapka niepotrzebna. Tym razem asfalty. Powrót częściowo pociągiem gdyż:
- zniechęciła mnie perspektywa jazdy pod wiatr, który tam był dużo silniejszy
- musiałbym jechać trójką w ciemności w godzinach szczytu samochodowego, co oznacza ciągłe oślepianie przez ww.
- wyskoczyła mi jazda do Loecknitz więc muszę zachować zapas sił
- fajnie było się przejechać pociągiem
Morze, jak morze, za to takich tłumów na plaży dawno nie widziałem :)
Trasa: Szczecin - Dziwnówek - Kamień Pom. plus Załom PKP - Szczecin 

Puszcza Goleniowska - nowe odkrycia
-
DST
141.45km
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Teren, teren i jeszcze raz teren, drogi leśne: 27, 28, 29, 34, 51, 52 oraz w ciemności nr 8 - dojazd do DW nr 142. Do tego testowanie skrótu wzdłuż torów do Białunia, bez powodzenia i kilka bocznych dróg leśnych. Niektóre odcinki przejechane kilkakrotnie np. droga 28 od torów do trójki przejechana trzy razy. Liczba dróg leśnych tłumaczy mały dystans, biorąc pod uwagę czas spędzony na dworze, wyszło prawie 12 godzin.
Najciekawsze odkrycia:
a) droga pożarowa nr 29 odbijająca od drogi nr 27 prosto do wiaty pod Niewiadowem.
b) odkrycie nowego przejazdu przez tory na drodze nr 34.
c) wizyta w Niedamierzu, o którego istnieniu nie miałem pojęcia.
http://www.bikemap.net/pl/route/2862665-petla/
Jak zwykle,drogi leśne, wytyczone "tak na oko"

Próba dostania się do Białunia .. 
Zjazd na drogę pożarową nr 28, tuż koło miejsca parkingowego pod Białunia, prowadzi do krzyżówki z drogą nr 27. 
Przerwa na jedzenie . W jednym termosie herbata, w drugim ryż z dodatkiem gorącego mleka, do tego konfitury i jest wszystko: białko, węglowodany , błonnik i oczywiście cukier. Można kręcić do oporu. 
Debilne prognozy, w kronice i nie tylko, o deszczu ze śniegiem i gołoledzi . Na wszelki wypadek, wzięty budzik z termometrem do śledzenia zmian temperatury. W przerwie można zmierzyć temperaturę podłoża. 
Po raz w pierwszy w Niedamierzu koło Białunia. Osada złożona jest z dwóch przyległych domów.
Gołoledź na mieście
-
DST
9.89km
-
Temperatura
0.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pierwszy śnieg
-
DST
51.00km
-
Temperatura
-2.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze


Po co raz krótszych wycieczkach, chciałem dziś zrobić coś mocniejszego. Miało być słonecznie, bezwietrznie i całkiem ciepło, już oczyma wyobraźni widziałem trzycyfrową liczbę z dwójką z przodu. Niestety na początku jazdy zaskoczył mnie śnieg. Ponieważ sytuacja była bardzo niejasna ( nie wiedziałem czego się spodziewać odnośnie wielkości opadów i temperatury tj. czy będzie w ciągu dnia odwilż, po której przyjdzie mróz) wróciłem do domu, wymienić oponę na zimową. Ponieważ pora zrobiła się już późna, pojechałem tylko za Tanowo, gdzie pokręciłem się po tamtejszych lasach. Na zdjęciu opad śniegu wydaje się symboliczny, ale były miejsca gdzie naprawdę było ślisko.
Puszcza Goleniowska - szlak niebieski pętla
-
DST
72.55km
-
Temperatura
-2.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
http://www.bikemap.net/pl/route/2859653-puszcza-pe...
Dalszy ciąg pięknej rowerowej pogody, ja tam nie narzekam.Chyba już wszyscy zapomnieli jak w czasie upałów lepili się od potu, te denerwujące i gryzące muchy, pszczoły i inne robale. Nie trzeba się już bać, że się dostanie udaru cieplnego, mniej się wydaje na napoje. Rower się nie brudzi, nie ma kurzu, drogi piaszczyste stają się bardziej łatwe do przejechania. Same plusy. Może ciut za mocno wieje i lepiej by było rano wsiąść z pociąg i wracać razem z wiatrem. Niestety mogłem wyjechać z domu dopiero tuż przed 12:00.
Szczecin - Załom - wzdłuż torów do Klinisk - szlak niebieski do drogi pożarowej nr 8, testowanie trasy - wyjazd na drogę nr 142, na wysokości słupka 4,5 km, jazda wzdłuż drogi (patrz zdjęcie nr 3) do zjazdu na Strumiany,wjazd na szlak niebieski i z drugiej strony dojazd do drogi pożarowej nr 8, jazda drogą nr 8 w kierunku północnym - Kliniska - jazda wzdłuż torów drugą stroną do Załomia - Szczecin
Dziś głównym punktem programu było znalezienie odpowiedzi na pytanie, które postawiłem na końcu relacji z wycieczki dnia 17 kwietnia 2014 r.
http://dornfeld.bikestats.pl/1126127,Grzedzice-najstarsze-polichromie-Sowno-grob-klauna-ktory-zginal-od-kielbasy.html
Droga nr 8 od strony Klinisk. Zaczyna się tuz przed rozwidleniem w kierunku Strumian i Sowna. 
Kończy się przy drodze nr 142 przy słupku 4,5. 
Po wyjeździe na drogę 142, przejechałem kilka km tą drogą. To pas awaryjny, planowanej drugiej nitki autostrady Berlin - Królewiec.
Jest to gotowa ścieżka rowerowa, w kierunku Chociwla, nawierzchnia bije na głowę tą, która jest na właściwej drodze, oczywiście jeżeli usunie się z niej trawę. Powód jest prosty, w przeciwieństwie do właściwej drogi nikt tędy nie jeździł przez ponad 70 lat.
Widok w kierunku Szczecina. 1. Oczyścić drogę 2. Postawić znaki. 3. zrobić przejście dla pieszych na wysokości Wielgowa i postawić drogowskaz, by było wiadomo jak się dostać stamtąd do Szczecina i gotowe. 
Przy torach do Klinisk. Na wszelki wypadek zadzwoniłem na Policję, sprawa była znana, na szczęście nie jest to skradziony i porzucony pojazd.


