Podgrzybkowa kulminacja
-
DST
48.00km
-
Temperatura
11.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Około 240 podgrzybków w godzinę, odliczając przerwę na śniadanie, a przecież jeszcze pełno zostawiłem. Tajemnica jest jedna, nikt tam przede mną nie zbierał w tym sezonie. Zacząłem na upatrzonym wcześniej miejscu w paprociach, gdzie dwa ni temu było pełno grzybów, na początku było rozczarowanie, w międzyczasie ktoś był, same maluchy, niezbyt liczne, zdecydowałem się iść głębiej, i po pewnym czasie doszedłem na dziewicze miejsce, stąd widoczne duże grzyby, na wierzchu kosza, wszystko twarde i zdrowe, rewelacja. bez ślimaków i pleśni. Dziś tylko podgrzybki.
Podejrzewam, że dziś był szczyt tego sezonu, zwłaszcza, że przez najbliższe dni może nie być okazji do wizyty w lesie, być może wpierw zrobię wypad za bardziej niszowymi grzybami np. rydzami, może borowikami. Czekam też na opieńki , których rok temu w ogóle nie spotkałem, pomimo licznych poszukiwań.

Pozdrawiam Janusza, którego spotkałem w drodze powrotnej.
Miasto środa, czwartek, piątek, sobota
-
DST
38.00km
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
wartość uzupełniona 10 października i 12 października
Wysyp się rozkręca ..
-
DST
50.00km
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niestety zapomniałem dziś aparatu, a akurat dziś było najszybciej i najbardziej urozmaicony zbiór z dotychczasowych. Po dwóch dniach przerwy już po raz trzeci odwiedziłem swoją miejscówkę.
W maksymalnie 1,5 godziny, weszło 260 podgrzybków zbieranych w ramach jednego już testowanego w tym roku stanowiska, i jeszcze dużo został. Grzybów weszło mniej bo co niektóre podrosły, ponadto doszło około 10 borowików , 8 rydzów , oraz napotkane ogromne stanowisko maślak pstrego mijane pojedyncze maślaki zwyczajne. Wszystko to . poprzedzone zostało wizytą na wieloletnich miejscówkach sosnowych, na pierwszej wciąż nic, na drugiej w młodniku pojawiają się pierwsze podgrzybki w niewielkich ilościach.
Jak wspomniałem nie wziąłem aparatu, zdjęcie z komórki, zrobione w miejscu, gdzie .odbywa się przerób tj, u rodziny,
I tu dodam wątek osobisty, z powodu złamania jednej z osób pod koniec sierpnia muszę być tam codziennie ( pomoc w kwestiach zdrowotnych tj. robienie zastrzyków), stąd do domu grzyby nie dojeżdżają. Konsekwencją tego jest to, że w tym sezonie ograniczam swoje wizyty w lesie tylko do lewobrzeża
Dylemat na kolejny raz, gdzie jechać, można by było zrobić jazdę, typową na rydze lub na miejscówkę borowikową na terenie Niemiec, z drugiej strony, po dokonanym zbiorze, rozejrzałem się po miejscówkach i wytypowałem dwa miejsca, gdzie były grzyby, z podkreśleniem słowa były, bo jutro weekend pewno będą tłumy, czy tam ktoś dotrze jutro, tego nie wie nikt. :) 
Udane grzybobranie, po niezbyt obiecującym początku
-
DST
48.00km
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Około 300 podgrzybków i 2 dorodne borowiki w niecałe 3 godziny, przy czym przez pierwsze 45 min. na 3 miejscówkach sosnowych były 3 grzyby, ponownie sprawdziły się świerki z podłożem z mchu i polanki między paprociami głęboko w lesie. Ludzi mało, jak na tą porę, jakby poszła fama, że grzybów nie ma, być może to efekt zniechęcenia kierowców pracami przy budowie ronda na wysokości Bartoszewa i korkami jakie były w weekend. Potwierdzam, że na większości terenu lasu nie ma nic lub prawie nic, grzyby jeszcze nie ruszyły, można jednak spotkać zasobne miejsca, z dala od głównych dróg.

Po wypakowaniu ....
Wobec tych nierówności w występowaniu grzybów, trudno przewidywać jak zakończy się kolejny zbiór, będzie trafienie, czy nie, na razie idzie pogorszenie pogody, za kilka dni pewno ponownie spróbuję.
Miasto
-
DST
9.20km
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Grzybobranie - zebrać to co zostawiłem wczoraj
-
DST
48.75km
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze

Ponownie nabity koszt grzybów w przeciągu nieco ponad 2 godzin.
Wynik ten nie oddaje ogólnej sytuacji w lesie , bo dziś poszedłem na gotowe, w konkretne miejsce, gdzie widziałem mnóstwo grzybów które nie zmieściły się do kosza wczoraj i dalej kontynuowałem rajd w jeszcze bardziej oddalone rejony. Ogólnie wygląda to tak, ze tam gdzie już zbierałem, nie ma przynajmniej chwilowo nowych grzybów, dodatkowo nie wszędzie się one pojawiły. Ogólnie jest sucho, teraz doszły do tego chłodne poranki i jeszcze jest efekt wyzbierania po weekendzie.
Wysyp podgrzybków na stałych miejscach
-
DST
46.00km
-
Temperatura
16.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nabity do granic kosz z młodziutkimi podgrzbami, stałe miejsca głębi lasu, mchy pod świerkami, czas zbioru nieco ponad 2 godziny, miejscami jeszcze nie ma, gdzie indziej rosną stadami.

Miasto
-
DST
9.20km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wysyp maślaków jakiego jeszcze nie widziałem
-
DST
42.27km
-
Temperatura
17.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tyle maślaków za Tanowem jeszcze nie było., zbiór w 30 minut i to pomimo, że były ślady zbierania przez innych grzybiarzy. 


