Jeżynobranie - "Wielki finał"
-
DST
24.00km
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze

Na maksa, aż się zamknięcia nie domykały i jeszcze pojadłem, pojemnik duży starczył na 14 słoików "jeżynelli", czyli czyli przetworów z jeżyn z kakao, czekoladą, w dwóch wersjach, gorzką i gorzką z wiśniami, oraz wanilią. Samego pełnotłustego kakao zostało dodane 0,5 kg, prawdziwa bomba magnezowa, przeciwutleniaczy, polifenoli i i innych podobnych związków. 
Mały pojemnik, to na dziś wieczór i jutro, jeżyny z białym makaronem i śmietaną 18 %, ideał na upał , koniecznie ,musi być podane na zimno
Taki prosty patent ," szeroka deska" , rzucana na zarośnięte przez krzaki jeżynowe i nie tylko np. pokrzywy powierzchnie. Wystarczy rzucić na wierch i przydeptać i można szybko drążyć tunele i wchodzić, tam gdzie nikt inny nie wchodził, do tego grube ubranie, kurtka, rękawice, sekator, płyn na komary i poranna pora, by wytrzymać w takim stroju
Podstawowe potrzeby i zapasy jeżynowe zrobione, teraz jeżeli nadarzy się okazja mogę zbierać mniejsze porcje na bieżące potrzeby, no chyba, że coś mi się jeszcze odmieni i wyjdzie inaczej.
Ogród - wiadro węgierek na początek
-
DST
8.50km
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejne jeżynobranie
-
DST
32.53km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Kolejny pełny pojemnik, choć wczorajszy deszcz zaszkodził części owoców, tak było w Podjuchach , w których miałem piękne zbiory w poprzednich dwóch latach, niestety dojrzałe owoce były spleśniałe. Na stanowisku obok były jeszcze niedojrzałe owoce. Wróciłem więc na wczorajsze miejsce tj. dawne działki przy niezamieszkanej poniemieckiej kamienicy . Sprawa soku z jeżyn załatwiona. Tymczasem dojrzały węgierki w ogrodzie, planowany na jutro jest ich zbiór i przerób.
Pozostała jeszcze kwestia jeżyn do przetworów i ewentualnej bieżącej konsumpcji
Jeżynobranie
-
DST
19.62km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jeżyny - 5 l. - początek sezonu 2 tygodnie przed normalnym czasem, jak wszystko w tym roku. 
miasto
-
DST
33.46km
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miały by maślaki wyszły kanie
-
DST
52.00km
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na maślaki które mijałem jadąc do Loecknitz, ktoś mnie jednak ubiegł, wpadły, za to kanie, tak, że starczyło na syty obiad dla trzech osób, a jeszcze zostały 2 sztuki dla sąsiadów
Pogodno i Wyspa Pucka
-
DST
20.00km
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na Wyspę kontrolnie za jeżynami, sprawdzić ich stan dojrzewania, jako, że wszystko w tym roku dojrzewa znacznie szybciej
Loecknitz
-
DST
65.17km
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Do Loecknitz na zakupy, po drodze miłe spotkanie z Januszem. Na granicy zrobiła się ciemno i przeszła potężna burza, jeżeli chodzi o intensywność i ilość deszczu, który przeczekałem pod dachem i na wygodnych ławkach, przy boisku piłkarskim w Blankensee, byłem na styk - nie zmokłem. Pod granicą w dużej obfitości maślaki oraz w kilku miejscach kanie , których nie zbierałem z powodu braku noża, miejsca w bagażniku i w związku z innymi planami kulinarnymi na jutrzejszy dzień, które są związane z wczorajszymi śliwkami.
Burza zrobiła tym razem dobrą robotę ..
-
DST
9.00km
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po burzy do ogrodu, sprawdzić czy nie było żadnych szkód, tym razem było wręcz przeciwnie, burza zrzuciła do ogrodu, ze śliwy sąsiada wiadro dojrzałych dorodnych śliw ... o sąsiada proszę się nie martwić , śliwki może zbierać spychaczem tyle tego u niego leży. Co ciekawe w okolicznych ogródkach ( Pogodno) śliw jest pełno, a np. w okolicach Basenu Górniczego wszystko wymarzło, zmarzły za to inne owoce mp. czereśnie, które spotykałem w obfitości w Niemczech itd, itd, straty więc są, ale co i gdzie zależy od szczęścia lub jego braku.
Ogród
-
DST
10.50km
-
Temperatura
30.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miała być czekanie na zagraniczną paczkę, okazało się ze została skierowana do złego węzła pod Poznaniem, niespodziewanie pojawił się czas wolny który wykorzystałem na wypad, by pomóc w pracach w ogrodzie .. a potem zwyczajnie nie chciało mi się już nigdzie jechać.


