dornfeld prowadzi tutaj blog rowerowy

Zdroje Komunikacyjnie

  • DST 24.50km
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 5 sierpnia 2021 | dodano: 06.08.2021



Na papierówki

  • DST 22.74km
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 sierpnia 2021 | dodano: 05.08.2021



Dąbie

  • DST 35.87km
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 sierpnia 2021 | dodano: 04.08.2021



Lipiany

  • DST 157.37km
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 sierpnia 2021 | dodano: 01.08.2021

https://www.plotaroute.com/route/1641898

Tak mniej więcej m . in  w drodze powrotnej od okolic Mechowa jechałem szlakiem rowerowym, tu na mapce narysowało mi jakieś głupoty. już nie będę powtarzał rysowania, ogólnie wiadomo, gdzie byłem :) 











Mielęcin




Lipiany - śniadanie nad jeziorem, w słoju jagody : )
















Studzienka przy ratuszu przedstawiająca mieszczan weselących się przy lipiańskim piwie



Pstrowice








Dla wydłużenia trasy powrót przez   Niedżwiedź - Zdunowo

A po drodze porcja śliwek.



Loecknitz Packstation

  • DST 63.63km
  • Temperatura 25.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 30 lipca 2021 | dodano: 30.07.2021

Po drodze spotkanie z Januszem, Powrót przez Lubieszyn i wizyta na cmentarzu, 



Jagodobranie, raczej na koniec sezonu

  • DST 40.19km
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 28 lipca 2021 | dodano: 29.07.2021


Wyszło 7 słoiczków plus porcja na zjedzenie na surowo :)




Prawie cały pojemnik, ponad 4 litry jagód,  na tyle starczyło czasu.  Prawdopodobnie to już koniec sezonu,  oczywiście jagody na krzakach będą jeszcze długo, ale powoli zaczynają się przesuszać i kurczyć i to już nie jest to, a po drodze szykuje się jeszcze jazda do Loecknitz, zobaczymy kiedy, mam nadzieję, że jeszcze przed weekendem. 

W lesie o poranku bardzo mokro, był to taki pierwszy dzień na skutek rosy, może też w jakimś stopniu jakiegoś deszczu, który dzień wcześniej było widać na tych obszarach  na radarze opadów. 

Generalnie jednak  od pamiętnej ulewy z początku lipca, deszczu nie widziałem, o burzach i zalaniach tylko mogę sobie poczytać w wiadomościach z innych rejonów  kraju. 



Sezon był krótszy i słabszy niż rok temu, wg pobieżnych  obliczeń zebrałem 29 litrów jagód i to tylko dzięki temu, ze miałem większe jednorazowe zebrane porcje.  rok temu było to 40 kg jagód.  Nie żebym narzekał, po prostu stwierdzam fakt.    Z zeszłego roku zostało 14 małych słoiczków. 

Wracając  jeszcze zahaczyłem o Piekarnie Reczyńskiego, by uzupełnić zapasy, który robię na ponad 3 tygodnie w związku z przerwą urlopową. 




Tylko pół pojemnika jagód

  • DST 39.67km
  • Temperatura 33.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 26 lipca 2021 | dodano: 27.07.2021

Nieco ponad 2 litry i 4 słoiczki jagód,  Wyjechałem później, na miejscu byłem o 11 z racji porannych  spaw i to był błąd. Beznadziejnie się zbiera w upale i mocnym słońcu  jagody. 

Jagodziny  zaczynają się powoli przebarwiać a jagody robić suche, tak więc w tym tygodniu zakończę  zapewne sezon.



Za Goleniów na miejscówki kurkowe

  • DST 111.32km
  • Temperatura 30.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 25 lipca 2021 | dodano: 25.07.2021

Grzybów brak, choć nie spodziewałem czegoś innego, w drodze powrotnej skoczyłem zobaczyć na miejscówkę czereśniową, a konkretnie dwie wiśnie  rosnące obok, owoce już wysuszone, no cóż może za rok będą tam większe zbiory, plus jest natomiast taki, że mam 100 % pewność, że nikt tam nie zbiera owoców,



Jagodobranie

  • DST 38.90km
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 22 lipca 2021 | dodano: 25.07.2021



Jagodobranie

  • DST 52.19km
  • Temperatura 19.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 lipca 2021 | dodano: 21.07.2021





Kolejny pojemnik jagód,  Potem szybka wizyta na miejscówkach maślakowych bez schodzenia roweru, ale grzybów nie było, bądź ich nie widziałem bo słońce mocno biło po oczach,