Zdroje Komunikacyjnie
-
DST
24.50km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na papierówki
-
DST
22.74km
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dąbie
-
DST
35.87km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Lipiany
-
DST
157.37km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
https://www.plotaroute.com/route/1641898
Tak mniej więcej m . in w drodze powrotnej od okolic Mechowa jechałem szlakiem rowerowym, tu na mapce narysowało mi jakieś głupoty. już nie będę powtarzał rysowania, ogólnie wiadomo, gdzie byłem :) 

Mielęcin
Lipiany - śniadanie nad jeziorem, w słoju jagody : )



Studzienka przy ratuszu przedstawiająca mieszczan weselących się przy lipiańskim piwie
Pstrowice

Dla wydłużenia trasy powrót przez Niedżwiedź - Zdunowo
A po drodze porcja śliwek.
Loecknitz Packstation
-
DST
63.63km
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Po drodze spotkanie z Januszem, Powrót przez Lubieszyn i wizyta na cmentarzu,
Jagodobranie, raczej na koniec sezonu
-
DST
40.19km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze

Wyszło 7 słoiczków plus porcja na zjedzenie na surowo :)
Prawie cały pojemnik, ponad 4 litry jagód, na tyle starczyło czasu. Prawdopodobnie to już koniec sezonu, oczywiście jagody na krzakach będą jeszcze długo, ale powoli zaczynają się przesuszać i kurczyć i to już nie jest to, a po drodze szykuje się jeszcze jazda do Loecknitz, zobaczymy kiedy, mam nadzieję, że jeszcze przed weekendem.
W lesie o poranku bardzo mokro, był to taki pierwszy dzień na skutek rosy, może też w jakimś stopniu jakiegoś deszczu, który dzień wcześniej było widać na tych obszarach na radarze opadów.
Generalnie jednak od pamiętnej ulewy z początku lipca, deszczu nie widziałem, o burzach i zalaniach tylko mogę sobie poczytać w wiadomościach z innych rejonów kraju.
Sezon był krótszy i słabszy niż rok temu, wg pobieżnych obliczeń zebrałem 29 litrów jagód i to tylko dzięki temu, ze miałem większe jednorazowe zebrane porcje. rok temu było to 40 kg jagód. Nie żebym narzekał, po prostu stwierdzam fakt. Z zeszłego roku zostało 14 małych słoiczków.
Wracając jeszcze zahaczyłem o Piekarnie Reczyńskiego, by uzupełnić zapasy, który robię na ponad 3 tygodnie w związku z przerwą urlopową.
Tylko pół pojemnika jagód
-
DST
39.67km
-
Temperatura
33.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nieco ponad 2 litry i 4 słoiczki jagód, Wyjechałem później, na miejscu byłem o 11 z racji porannych spaw i to był błąd. Beznadziejnie się zbiera w upale i mocnym słońcu jagody.
Jagodziny zaczynają się powoli przebarwiać a jagody robić suche, tak więc w tym tygodniu zakończę zapewne sezon.
Za Goleniów na miejscówki kurkowe
-
DST
111.32km
-
Temperatura
30.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Grzybów brak, choć nie spodziewałem czegoś innego, w drodze powrotnej skoczyłem zobaczyć na miejscówkę czereśniową, a konkretnie dwie wiśnie rosnące obok, owoce już wysuszone, no cóż może za rok będą tam większe zbiory, plus jest natomiast taki, że mam 100 % pewność, że nikt tam nie zbiera owoców,
Jagodobranie
-
DST
38.90km
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze

Jagodobranie
-
DST
52.19km
-
Temperatura
19.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze

Kolejny pojemnik jagód, Potem szybka wizyta na miejscówkach maślakowych bez schodzenia roweru, ale grzybów nie było, bądź ich nie widziałem bo słońce mocno biło po oczach,


