dornfeld prowadzi tutaj blog rowerowy

Pilchowo

  • DST 22.06km
  • Temperatura -1.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 23 stycznia 2016 | dodano: 23.01.2016






Miasto po zmroku

  • DST 8.70km
  • Temperatura -5.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 22 stycznia 2016 | dodano: 22.01.2016

Niestety podobno idzie odwilż.



Nowe Warpno

  • DST 91.54km
  • Temperatura -3.8°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 19 stycznia 2016 | dodano: 19.01.2016

Nieco krócej niż ostatnio,  szybciej i dużo łatwiej. Śnieg zakrył lodowe nierówności po ostatnich codziennych odwilżach, choć gdzieniegdzie mogło by jeszcze popadać. Powrót po zmroku. Nowością było  pierwsze odśnieżenie ścieżki rowerowej za Pilchowem do Tanowa i chyba dalej do Polic.  Temp. od -3,8 do około - 1 stopnia. 







Zalew Szczeciński






Pierwszy raz odśnieżona droga rowerowa od końca Pilchowa do Tanowa. 




Grzybobranie, czyli stówka w terenie

  • DST 101.00km
  • Temperatura -1.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 17 stycznia 2016 | dodano: 17.01.2016


http://www.bikemap.net/pl/route/3379991-zimowa-pet...

Mapka.  Odcinki leśne narysowane na oko.  Trasa narysowana do Klinisk w drodze powrotnej, dalszy ciąg  w zasadzie taką sama trasą. 





Bardzo trudna jazda po Puszczy Goleniowskiej. Szczególną trudność stanowiło połączenie kolein,
zalodzenia drogi i ciągłych zalodzonych odcinków, z załamującym się lodem wypełnionych wodą.
Dodatkowo trzeba było uważać przy zatrzymywaniu roweru, podpórek nogą, bo tu również można było się
poślizgnąć. Drogi przeważnie boczne, tak więc również oblodzone, szczególnie trudno było na zwykle bardzo
ruchliwej drodze łączącą Stargard z Goleniowem, gdzie czarny był tylko wąski pas drogi. Bez jednej opony z kolcami trasa jak dla mnie nie do zrealizowania, choć na dwóch z pewnością byłoby o wiele lepiej. Tak czy siak, od czasu założenia opony z kolcami, czyli przez kilka lat nie było żadnej wywrotki, tylko dziś dzięki niej uniknąłem jej wiele razy. Jazda powrotna z Goleniowa
już po zmroku, w śnieżycy i była to najprzyjemniejsza część, bo wreszcie można było jechać po świeżym śniegu.




Obrodziło tej zimy. 







Załom - Kliniska



Szlak pieszy niebieski 





Leśna droga na chociwellkę





Rowerowy most do Podczernina 




Mega trudna trasa leśna łącząca chociwelkę z Bącznikiem 




Zapadający się lód nieraz co kilkadziesiąt metrów, efekt codziennych roztopów i przymrozków. 






Pełna kolein i dziur lodowa droga do Strumian. 




Strumiany - Goleniów przez Bolechowo, ja odbiłem na główną przez Poddańsko,choć i tam do ideału było bardzo daleko. 





Rurzyca






Nocna śnieżyca w terenie z Klinisk do Załomia. 




Tak do rozumiem. 






Kliniska z plusem

  • DST 73.22km
  • Temperatura 2.5°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 14 stycznia 2016 | dodano: 14.01.2016



Dąbie

  • DST 23.33km
  • Temperatura 2.5°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 13 stycznia 2016 | dodano: 13.01.2016



Pętla sławoszewska plus miasto 5 km / 12.01.16

  • DST 50.58km
  • Temperatura 2.5°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 10 stycznia 2016 | dodano: 10.01.2016



Miasto

  • DST 5.60km
  • Temperatura 2.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 9 stycznia 2016 | dodano: 09.01.2016

Po obiedzie, nawet kolce są bezradne. Odśnieżanie, a w tym przypadku "odladzanie" tragiczne, zarówno na chodnikach i ścieżkach rowerowych. Zostaje tylko jazda po jezdni, ale to jeżeli już najlepiej będzie zrobić jutro za dnia.  I takich to okolicznościach, skończyła się moja tegoroczna kariera na TOP 10  na BS. 













Pierwszy śnieg , tylko dlaczego teraz?

  • DST 6.00km
  • Temperatura -4.5°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 7 stycznia 2016 | dodano: 07.01.2016

Dosłownie kilka minut po wyjeździe zaczął padać  śnieg, ponieważ jechałem na oponach letnich, a nie wiadomo czego się spodziewać zawróciłem. Temperatura idealna, cieplutko, dużo przyjemniej niż podczas grudniowych upałów i to nie dlatego, że jestem morsem, ale organizm się przyzwyczaił do mrozów.  Jutro zapowiadają, dodatnią temperaturę, śnieg, deszcz, mżawkę, opady marznące. 

Czy tak nie było by piękniej? 








Z dziurawą dętką, zepsutym wentylem i zacinająca się pompką ...

  • DST 66.63km
  • Temperatura -10.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 stycznia 2016 | dodano: 06.01.2016

Świetna okazja na całodzienną jazdę rowerem została zaprzepaszczona przez kłopoty z przednią oponą. Wyraźnie cieplej, przede wszystkim przez prawie  niewyczuwalny wiatr.   Temp. maksymalna -7. 

Początek kłopotów był wczoraj, kiedy podczas powrotu zauważyłem, że przednia opona ma wyraźnie małe ciśnienie. Wieczorem napompowałem,  rano sprawdziłem ręcznie, wydawało się być wszystko ok.   Dziś na rondzie w Dąbiu / Załomiu zauważyłem, że mam za mało powietrza. Najpierw zacząłem pompować bez skutku, za chwilę jednak zauważyłem, że wentyl przepuszcza powietrze, wymieniłem wentyl z zapasowej dętki.  Postanowiłem jechać dalej z założeniem, że na wszelki wypadek będę się trzymał linii kolejowej. W Kliniskach postanowiłem drugi raz w życiu przejechać się dosyć piaszczystą drogą w kierunku Rurek, jest mróz więc okazja była bardzo dobra.  Po kilku km zauważyłem, że znowu ucieka mi powietrze i stało się jasne, że dętka też jest dziurawa.  Postanowiłem więc wracać i po drodze dopompowywać powietrze.  Trzeci raz postanowiłem dopompować koło przejścia kolejowego w Załomiu, gdzie zrobiłem przerwę na posiłek.  Tym razem miałem mega problemy z założeniem pompki na wentyl i takie same ze zdjęciem, dobrze, że nie wyrwałem wentyla.  Nie wiem dlaczego, być może jakaś kropla po napoju dostała się do pompki ?  Kto wie może te kłopoty z wentylem spowodowała właśnie pompka.?  Wobec takiego obrotu spraw postanowiłem już robić dodatkowych km w Załomiu, tylko pojechać prosto do domu.  Mówi się trudno, czasami trzeba sobie przypomnieć jak się zmienia dętkę z oponami Schwalbe Marathon Plus takie okazje są bardzo rzadkie.  Za chwilę się okaże czy to tylko dętka, czy coś więcej? 

Cała sprawa mnie nie stresowała, bo w tych okolicach jest mnóstwo możliwości powrotu w razie niedającej się usunąć awarii, w razie potrzeby można zawsze coś kupić, schronić się, nawet w nocy i to jest główny powód dlaczego o tej porze wybieram do znudzenia prawobrzeże. Drugi powód to  większa ilość możliwych tras i wyboru dróg zarówno leśnych, pustych asfaltowych i głównych.


PS.  Z ostatniej chwili, to była tylko mała dziurka, wentyl który był wadliwy działa już poprawnie, tak samo jak pompka. Do pompki musiała się dostać jakaś niewielka porcja wilgoci.