Loecknitz
-
DST
65.50km
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Puszcza Wkrzańska
-
DST
66.36km
-
Temperatura
12.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Ot taka sobie tradycyjna pętla ....
Żarczyn - Banie - pętla - nowa obręcz
-
DST
117.80km
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wymieniłem tylną obręcz, na Krossa oraz linkę od tylnych hamulców
Kod obręczy: t4cko280054bkp
Do Rosówka, al. Piastów, bo myślałem, że przed świtem brama będzie zamknięta na cmentarz , okazało się jak byłem na Mieszka . że brama była już otwarta ,więc zaliczyłem jeszcze przed świtem wizytę na cmentarzu.

Gryfino o świcie.
Korzystając z pustych dróg o tej porze, tym razem do Steklna pojechałem głównymi drogam, i w Gryfinie drogą krajową nr 31, a potem drogą wojewódzką nr 121.

Śniadanie w Babinku w parku, przy dawnym pałacu i kościele.
Kladow - Kłodowo
Liebenow - Lubanowo
Heinrichsdorf - Babinek
Gr. Schönfeld - Żarczyn
A później test drogi polnej do Żarczyna, by zaliczyć efektowny poniemiecki drogowskaz. Test drogi wyszedł pozytywnie, tak jak się dowiedziałem tydzień temu, u miejscowej osoby w Babinku, ta droga może być nieprzejezdna po opadach dla samochodów, bo na odcinku do znaku tworzą się głębokie kałuże, z rowerem, czy na piechotę, idzie jechać zygzakiem, w najgorszym razie przejść lasem, choć mi się udało pokonać cały odcinek na rowerze.
Zamierzam skorzystać z tego znaku ponownie i zaliczyć drogę w kierunku Kłodoowa, by zaliczyć kolejny skrót który mam w głowie i pomysł na jeszcze inną pętle.

Za znakiem droga w coraz lepszym stanie, może z wyjątkiem samego Żarczyna, gdzie jest bruk. 
Rzut oka do tyłu pod Żarczynem, z mapy wychodzi, że na lewo idzie droga do Lubicza, a na prawo do Babinka. z mapy wychodzi, że poniemiecki drogowskaz, wskazuję drogę do Kłodowa, która przecina obie te drogi
Żarczyn - średniowieczna studnia. 

Kaplina w Baniach
Dalej na Kunowice, przeciąłem S-3 i pojechałem na Swochowa. 

Swochowo, w zamyśle miałem pojechać na Bielice, ale niedokładnie spojrzałem na mapę i wyjechałem na Sobiemyśl, rozjazd na Bielice i Linie jest kawałek dalej, w obu wypadkach trzeba jechać przy kościele za znakiem na Pyrzyce 16 km, a kawałek dalej powinien być rozjazd
Jak już byłem Swochowie, to postanowiłem się trzymać znajomych dróg wspomagających wzdłuż S-3 aż do Gardna, później przez Radziszewo i Zdroje do Szczecina
Temperatura o świcie, okolice zera, później dużo lepiej, rano bezwietrznie, powrót - lekki wiatr w plecy
Pierwsze krokusy na Jasnych Błoniach
-
DST
68.00km
-
Temperatura
12.5°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
A tak poza tym dziś kolejna pętla po Puszczy Wkrzańskiej, z elementami terenu i prowadzenia roweru, widokowo, szaro, pochmurno z przelotnymi niewielkimi opadami deszczu, więc była to typowa jazda, dla dobrego samopoczucia z zażycia dawki ruchu na świeżym powietrzu.
Puszcza Wkrzańska
-
DST
76.00km
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pogodno
-
DST
9.30km
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Widuchowa w deszczu wg. planu
-
DST
109.27km
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dylemat, jechać w sobotę, czy niedzielę ? Do wczoraj wybór był jasny, wg, prognozy pogody miało nie padać w sobotę i padać cały dzień w niedzielę. Wieczorem w piątek, pojawił się w prognozie przedpołudniowy deszcz w sobotę, a potem ocieplenie, w niedzielę miało cały dzień padać. Zadecydowałem się jadę w sobotę, najwyżej trochę zmoknę po drodze, a potem wyschnę jak się ociepli.
Z grubsza się sprawdziło choć padało mocniej niż się spodziewałem i dłużej, w południe deszcz ustał i się ociepliło . 
Za Przecławiem
Zamknięta droga z Mescherin do Gryfina z powodu zalania, jak się okazało. W pierwszą stronę, nie zalało jeszcze ścieżki, z powrotem woda się przelewała przez ścieżkę, ale dało się przejechać
Z Gryfina do Wirowa szlakiem rowerowym, a potem asfaltem do Steklna, gdzie przetestowałem asfalt aż do Babinka, odkryłem więc bardzo fajną trasę pozwalającą robić inne nić dotychczas pętle do Bań ale też w stronę drogi krajowej 31.



Tam rzut oka na skrót do Żarczyna, który łączy się z trasą Krzywin - Banie , a więc w zamyśle jest pomysł na jeszcze dalsze trasy, wygląda całkiem obiecująca
Ostatecznie pognałem w stronę Widuchowej
Stąd krajówką do Gryfina
Powrót tą samą drogą, tu widać początek zalanego odcinka drogi. "Ta sama droga" oznacza tu powrót przez Rosówek, i dwukrotne odwiedziny CC.
Piaski - Trzebież - Drogoradz - 27
-
DST
77.61km
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Rondo Myślibórz Wielki - pętla
-
DST
71.70km
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Brzózki - Rieth
-
DST
104.80km
-
Temperatura
8.5°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dosyć szaro i ponuro, więc klimaty nie na robienie zdjęć, a silny wiatr powodował, że jedyna sensowna trasa, to trasa w oparciu o najbliższe tereny leśne.
Trasa - Szczecin - Zalesie - Brzózki via J. Piaski - lasem, wyjazd z lasu z porcją śmieci leśnych, których pozbyłem się w Brzóskach, po czym zmiana kierunku - Karszno - szlakiem rowerowym do Rieth - Hintersee - Papow - Blankensee - Głębokie - Pogodno i na koniec CC.


