Podgrzybki a'la opieńki
-
DST
49.70km
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Późne, a więc i krótkie zbieranie zakończone zbiorem 200 malutkich podgrzybków, z racji, że nie trafiłem w tym roku na opieńki, z koncentratem i octem przygotowałem podgrzybki, potem do słoików i pasteryzacja. Stwierdzam, że podgrzybkom w tej formie niczego nie brakuje w porównaniu do opieniek. Danie pasuje do wszystkiego: chleba, makaronu, kaszy, czy ziemniaków, wystarczy otworzyć słój i podgrzać
Przepis
https://www.doradcasmaku.pl/przepis-marynowane-grz...
To jednak nie apteka, ja stosuje swoje proporcje i przyprawy: gorczycę , ziele angielskie, liść laurowy, na 1 kg daje 1 koncentrat cebule smażę na maśle, reszta składników dodawana oko, podczas prób smakowych, to już indywidualne preferencje 

Puszcza Wkrzańska - 4 kanie, garść opieniek, są podgrzybki
-
DST
71.00km
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Tak naprawdę interesowały mnie tylko opieńki, a przy okazji pojeździłem sobie sporo po lasach, między innymi zrobiłem serpentynę po lesie na północ od Wegornika, w lasach pełnych starego drewna, niestety znalazłem tylko garść opieniek, a więc ilość do niczego nie potrzebną, później pętla do Nowej Jaisienicy i powrót przez Turznicę, Tatynię.
Zerknąłem w przypadkowym miejscach za podgrzybkami i zaraz znajdowałem grzyby, ale ich nie zbierałem, tak z czystej ciekawości.
Co do prognoz, jestem ostatni który kategorycznie wypowiada się to już koniec grzybów, bądź mówi w tym roku grzybów nie będzie, wszystko zależy od pogody, jeszcze niedawno widziałem prognozę w Szczecinie, kilkustopniowego mrozu utrzymującego się przez długi czas i tak w takiej opcji jest to definitywny koniec grzybów letnich / jesiennych teraz widzę w prognozie wciąż temperatury dodatnie, tak więc wszystko zależy od pogody, Jeżeli będzie ciepło ... no cóż w 2020 roku znajdowałem podgrzybki po Bożym Narodzeniu :)
CC
-
DST
10.00km
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Początek wysypu i pewno koniec, bo idzie ochłodzenie
-
DST
48.70km
-
Temperatura
11.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze

Paradoksalnie na zakończenie sezonu, najlepsza średnia zbioru, najładniejsze grzyby. 3 miejsca, głęboko ww lesie, na wszystkich rosły praktycznie same małe octowe podgrzybki. Ostatni tak ciepły dzień, a zwłaszcza poranek, bez deszczu i pochmurnie, co było plusem, bo pozwalało lepiej dostrzegać wychodzące maluchy. Około 370 podgrzybków w ponad 3 godziny. Bez spektakularnych widoków, bo grzyby ledwo widoczne, trzeba chodzić wolno i wytężać wzrok. Po drodze sprawdziłem też opieńki, jak ich nie było, tak nie ma i chyba w tym roku już nie będzie.
Las Arkoński
-
DST
13.00km
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Nadal bez opieniek i chyba już tak zostanie w tym roku.
Tylko kanie, CC
-
DST
69.25km
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Za opieńkami, ale bez efektu
Pierwsze opieńki
-
DST
20.08km
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Grzybobranie + cc wieczorem
-
DST
58.77km
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze

3 i pół godziny, w tym sporo miejsca zajął 1 znaleziony przed wjazdem do lasu duży borowik, z którego finalnie jednak niewiele zostało. Mozolnie, równo, jak to w tym sezonie, ale też na wyzbieranych miejscach i to trzeba wziąć pod uwagę.
Podgrzybkowy sezon można uznać za powoli dobiegający końca, a był o wybitnie słaby, bez choćby jednego momentu, gdzie zbierało się szybko, lekko i przyjemnie, gdzie podstawowym problemem był brak miejsca w koszu, najsłabszy od kilkunastu lat. Nie przekłada się na brak grzybów u mnie, efekt jest taki sam, tylko trzeba było chodzić dłużej po lesie, no i w tym czasie nie można było chodzić za innymi niszowymi grzybami.
Czekam na opieńki, czy się pojawią ? Rok temu było już dawno po opieńkowym obfitym sezonie, no i będę się rozglądał za innymi niszowymi grzybami, podgrzybki będą raczej zbierane na bieżące potrzeby w mniejszych ilościach, o ile będzie jeszcze ku temu okazja.
CC, Pogodno
-
DST
22.65km
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
2 dni , 2 jazdy
Grzybobranie
-
DST
49.70km
-
Temperatura
13.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze

Około 300 podgrzybków w ciągu 4 godzin, ale to nic nie mówi, bo jest kwestia trafienia na miejsca, na miejscówkach świerkowych nic nie ruszyło, ale pojawiły się młode grzyby na w lesie sosnowym, tam gdzie w tym roku ich jeszcze nie było, ale też nie wszędzie, nadal więc trochę trzeba się nachodzić, ale są młode, zdrowe.
Do tego 3 rydze i kanie
Wyszły 3 słoiki grzybów marynowanych, reszta poszła na smażenie, część poszła do takiego dania jak poniżej, a reszta na kolejne porcje do mrożenia. 
Z racji braku opieniek wynalazłem przypadkowo danie o bardzo podobnym smaku do opieniek w pomidorach, trochę podchodzi pod leczo, trochę pod bigos, ale pyszne.
Kapusta biała ok. 2,2 kg.
Grzyby podgrzybki smażone, świeże bądź wcześniej mrożone ( podgrzybek, masło, cebula, sól., pieprz, gorczyca, liść laurowy)
masło, smalec, olej,
ziele angielskie, gorczyca, papryka chili , pieprz ziołowy
3 - 4 łyżki octu 10 %
3 przeciery pomidorowe 190 gr.
sól
Danie wymyślone podczas robienia łazanek, ale w trakcie robienia i próbowania obstawiłem że dodanie przecieru i zmiana koncepcji może przynieść fajny efekt i to był dobry pomysł


