dornfeld prowadzi tutaj blog rowerowy

Loecknitz -PN + święto cykliczne.

  • DST 80.00km
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 9 czerwca 2013 | dodano: 09.06.2013

Najpierw o poranku do Loecknitz po to samo co zwykle. Myślałem, żeby na święto ruszyć razem z innymi cyklistami z samego Loecknitz, ostatecznie zrezygnowałem. Po pierwsze wracałem z dużym pakunkiem ,z którym nie chciałem jeździć po mieście. Po drugie w pierwszą stronę jechało mi się bardzo ciężko, zwłaszcza pod górkę. Przedwczorajsza setka z Łobza dawała znać, nie żeby coś mnie bolało w kolanie, mięśnie są po prostu cały czas dużo słabsze, choć z każdym dniem jest coraz lepiej. O dziwo z powrotem jechało się już dużo lepiej, a na święcie cyklicznym jechało się wręcz bardzo dobrze. Podsumowując z Loecknitz prosto do domu, by pozbyć się balastu, a potem na Jasne Błonia i jazda razem z 4000 rowerzystami. Aparatu nie brałem, gdyż nie da się zrobić całościowych zdjęć jadąc w kolumnie. Z pewnością ich nie zabraknie, ludzie z obstawy i dziennikarze, zrobili masę i zdjęć i z pewnością nakręcili mnóstwo filmików. Mam nadzieje, że w sieci pojawią się materiały robione z perspektywy mostu kolejowego.



Łobez - Szczecin - szlak zielony - zwiedzanie

  • DST 119.90km
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 7 czerwca 2013 | dodano: 07.06.2013

http://www.bikemap.net/en/route/2167169-lobez-szczecin/#/z10/53.51908,15.08491/terrain

Cel: ponowne zobaczenie największych atrakcji przyrodniczych w powiecie łobeskim, tym razem w okresie letnim. Oczywiście, wszędzie nie dało się być, kolejne atrakcje, czekają na kolejne wypady.

Dziś pierwsze po urazie zwiedzanie „w terenie”, to co najbardziej przeszkadzało to natrętne muchy w terenach parkowych i leśnych. Komarów też nie brakowało, z nimi można sobie poradzić spryskując się odpowiednimi środkami. Na inne fruwające robale nie ma niestety sposobu. Dobrze, że mojej krwi nie lubią przynajmniej kleszcze, jeszcze nigdy żadnego nie miałem.









W pociągu do Łobza.





Na dworcu w Runowie ma być przeprowadzona rozbiórka, dawnej lokomotywowni i jednej z wież wodnych, mam nadzieję, że nie tej, jednej z dwóch tego typu, o ile dobrze pamiętam, w Polsce.





Z Łobza ruszam do Unimia.




Na dawnym cmentarzu, jeden nagrobek z 1860 roku.




Celem jest jednak liczący 300 lat, dąb „Bartek”.



Po drugiej stronie drogi.





Unimie – dwór.


url=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,388272,do-zchelmnia.html][/url]

url=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,388273,szlak-zielony.html][/url]

url=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,388274,bloto-na-szlaku.html][/url]


Koniec dobrego skręcam w las, na zielony szlak, najpierw w lesie, wzduż potężnych dębów, potem przez łąki, błoto, bruk.





Nagrodą za telepanie jest widok jezior: „Dobieszewo: i „Wieśkowe”.








Docieram do Zachełmnia, pałacu już nie ma, ale został wspaniały park i droga dojazdowa. Najcenniejszym drzewem w powiecie jest lipa o obwodzie ponad 7 metrów. Wiek około 250 lat.




150 – letni platan.



Pomnikowy dąb.







Niezwykle cenna jest aleja lipowa z Meszne do Zachełmnia. Droga i drzewa mają około 200 lat, czyli dokładnie tyle samo, co nieistniejący pałac. Po wyjechaniu na główną drogę pokonałem dystans 11 km ze średnią 9,5 km/h, plus z godzinkę na zwiedzanie. Nastąpiło przyspieszenie.



Rekowo – kościół z 1802 roku.



Siedlice – kościół ryglowy z XVII wieku.





Przed zmianą kierunku jazdy rzut oka na zabytkową aleję dębową do Kraśnika Łobeskiego. Rok temu z drugiej strony w okresie przedwiośnia aleja prezentowała się dużo lepiej. Zarośnięta droga psuje efekt.




url=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,388289,sielsko-dzwonnica.html][/url]



Sielsko – kościół z XVI wieku z XVIII wieczną dzwonnica i pomnikiem ku czci poległych w I wojnie światowej. Ponadto raczej nieciekawe, zarośnięte ruiny pałacu.

url=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,388291,sielsko-aleja.html][/url]


Aleja do Sielska.



Kościół w Zwierzynku z pierwszej połowy XVI wieku. Moim zdaniem bardzo podobny do ratusza w Trzcińsku – Zdroju. Kościoła to nie przypomina, ale budynek piękny.







Rowerzysta pod bukami.



Rowerzysta pod dębami.

Oczywiście zabytków było dużo więcej, w samej Dobrej można zrobić mnóstwo zdjęć, mam w planach kolejne wycieczki, wówczas będę fotografował kolejne odcinki na trasie.



"Koksowanie"

  • DST 112.50km
  • Temperatura 12.8°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 5 czerwca 2013 | dodano: 05.06.2013

Jazda dla kilometrów i średniej, oczywiście wg moich możliwości. Rano myślałem o Trzebieży, nawet ruszyłem w drogę, zajrzałem do Kadrzyńskiego, sprawdzić, czy zapasowa obręcz jest już gotowa, która miała być po 18:00. Była gotowa więc zawróciłem do domu. Po obiedzie udałem się popołudniowym pociągiem do Kamienia Pomorskiego Stąd nad morze, powrót do Kamienia, na moje ulubione paszczeciki i dalej do Szczecina, z wiatrem jak najszybciej, bez zatrzymywań, dla km , średniej i rehabilitacji nogi. Udało się wykręcić realny czas z Kamienia poniżej 4 godzin (wiatr w plecy, ciśnienie w oponach na maxa i równy asfalt na "trójce").



Noc - Sternfahrt, paczka, apteka

  • DST 75.34km
  • Temperatura 14.5°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 2 czerwca 2013 | dodano: 02.06.2013





O godzinie 0:20 wyjazd na Sternfahrt w Berlinie ( największy zjazd rowerzystów na świecie, na który przyjeżdża do 250 000 rowerzystów, . Niestety dojazd na miejsce nie wchodził w grę, gdyż musiałem być do 9:00 w domu, do którego przywlokła się jakaś grypa żołądkowa. Mnie ominęła, ale ktoś musi wyjść z psem. Najdalszy wariant to dojazd do Schwedt i powrót z Chojny pociągiem po 06:00 rano. Niestety w tej opcji czekałbym, ze dwie godziny na stacji. Pojechałem więc tylko do granicy, dalej skręciłem na Rossow, Krackow i Loecknitz, gdzie odebrałem przesyłkę z paczkomatu. Dalej prosto do Szczecina, po drodze kupiłem w aptece potrzebne leki. Z powrotem ostro wiało, ale ogólnie jechało się bardzo dobrze Jedyna strata to poluzowana szprycha, coś wlazło mi w koła w trakcie jazdy, jeszcze przed granicą.

Szkoda, że się nie dało jechać, grupa jechała w moim tempie, bez przydługich przestojów, przynajmniej na tym krótkim odcinku.

.



Hammelstall - megalit, kurhan, jezioro via Loecknitz PT

  • DST 109.30km
  • Temperatura 21.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 30 maja 2013 | dodano: 30.05.2013

Były trochę inne plany, ale wypadł mi pilny kurs do Loecknitz, jak się okazuję, nawet w tak uczęszczanej okolicy można znaleźć coś nowego. Dziś celem były stare grobowce koło Hammelstall koło Brussow. Na Głębokim natknąłem się za ekipę Gadabagiennego. Pozdrawiam serdecznie.

Zrobiona trasa: Szczecin – Loecknitz – Bruessow, Hammelstall, Bruessow, Gruemberg, Bagemuehl, Wollin, Krackow, Hohenholz, Nadrensee, Pomellen, Kołbaskowo, Warnik, Warzymice, Szczecin. Sporo podjazdów, terenu, w drodze powrotnej pod wiatr, ostatnie minuty w deszczu.










Hammelstall – grób megalityczny.





url=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,384860,do-kurchanu.html][/url]


Hammelstall – kurhan.




Wypoczynek przed wspinaczką na wzgórze. Ogólnie bardzo fajne miejsce, ale i tak nie może się równać z naszą polską Grzybnicą, którą odwiedziłem już jakiś czas temu:


http://dornfeld.bikestats.pl/564568,Najwiekszy-starozytny-cmentarz-palace-powiatu-koszalinskiego-i-inne-Dunowo-Slawno.html










Hammelstall – Krebsee. Obok miejsce na wypoczynek i ognisko.



Źródełko pod Wollinem.



Hohenholz – trzeba poczekać do jesieni.



Hohenholz.




Pierwszy raz drogą Hohenholz – Nadrensee. Druga połówka była gorsza. W połowie drogi pojawił się dziwny znak informujący o żółtym, o ile dobrze pamiętam, szklaku, skręcającym w lewo do lasu. Ciekawe, gdzie prowadzi?







Pierwszy raz starą drogą Pomellen – Kołbaskowo. Granicy prawie nie widać.



Criewen z RS, powrót zwiedzanie (Zuetzen i dworzec w Gartz).

  • DST 136.10km
  • Temperatura 12.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 26 maja 2013 | dodano: 26.05.2013

Wycieczka razem z RS do Schwedt na Tour de Natur i dalej wspólnie z Niemcami do Criewen. Na miejsce zbiórki stawiłem się w Szczecinie. 10 minut przed czasem pojechałem sam do Gartz by tam zaczekać na grupę. Nie chciałem zwalniać całej ekipy na podjazdach, na które wjeżdżam wciąż jak ślimak. Pod Gartz spotkałem „Tunisławę” i razem dotarliśmy na miejsce zbiórki. Dalsza cześć już razem. Po dotarciu na miejsce, dobry sycący posiłek w cenie 2 EUR, krótkie zwiedzanie i powrót z elementami zwiedzania. Nie czekałem na losowanie roweru, który był do wygrania i tak bym nie jeździł, a poza tym byłby problem z jego zabraniem. Zamiast czekać trzy godziny wolałem pokręcić w ten wbrew pozorom piękny dzień. Troszkę pokropiło i to wszystko. Ogólnie bardzo udany dzień w miłym towarzystwie z nowym powypadkowym rekordem dystansu.







Postój na trasie.




Criewen – pałac.



Criewen – kościół.

url=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,383473,criewen-park.html][/url]

Criewen – park.

url=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,383474,criewen-drzewo.html][/url]

Criewen – drzewo w parku.





Criewen – pomnik ku czci poległych z I wojny światowej.


II. Powrót.














Zuetzen – kościół. Najciekawsze miejsce wycieczki W skład kompleksu wchodzi: sam kościół zbudowany w 1250 roku, o bardzo ciekawiej architekturze, najstarsza pływa nagrobna w okręgu Angermuende z 1513 roku, mauzolemum z XVIII wieku i zabytkowy cmentarz.




Bociany pod Schwedt, na jednej łące było 16 sztuk.




Wieża ciśnień w Schwedt.


url=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,383492,dworzec-w-gartz.html][/url]

Dawny dworzec kolejowy w Gartz, właściwie dwa dworce, po lewej stronie stary, po prawej nowy.

rl=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,383495,geesow-kirschenalee.html][/url]


Kirschenalee. Droga prowadząca z Geesow do Bahnhof Geesow. Ten fragment pokonałem pierwszy raz.




Główny młyn w Geesow, zdjęcie zrobiłem ponownie, ze względu na korzystne warunki oświetleniowe.



Altwarp

  • DST 120.78km
  • Temperatura 15.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 23 maja 2013 | dodano: 23.05.2013

Rehabilitacji nogi ciąg dalszy jak najmniej postojów i jak najszybciej. Najdłuższe postoje na Wenryhory, tam prowiant dla siebie, z powrotem realizacja zamówienia. Temperatura idealna.






Okolice Rieth








Nowe Warpno – widok za Rieth.



Widok z Altwarp w kierunku Nowego Warpna.




Droga do Altwarp. Gdy pierwszy i ostatni raz tędy jechałem, ścieżki rowerowej nie było, a droga była brukowana, a na drugą stronę kursowały statki wolnocłowe. Ścieżką rowerową z Rieth do Warsin jechałem pierwszy raz. Osobiście ten odcinek ( Hintersee – Warsin ) wolę pokonywać asfaltem i tak też wracałem.Teraz zastanawiam się, czy w niedzielę nie wybrać się do Schwedt?



Serwis - napęd

  • DST 2.00km
  • Temperatura 20.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 21 maja 2013 | dodano: 21.05.2013

Wymiana przy stanie licznika 9086 km.

Łańcuch Shimano CN-HG91
kaseta Shimano LX CS-HG70 8 rz. 11 - 30
kółka przerzutki Shimano 9 biegów
linka



Nad morze ...

  • DST 126.60km
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 19 maja 2013 | dodano: 19.05.2013






Dziwnówek.





Wmurowana swastyka na budynku gospodarczym.


Jechało się rewelacyjnie, zero zmęczenia. Co najważniejsze, bez problemu wsiadłem i wysiadłem z pociągu wraz z rowerem. ( Do niezorientowanych - jest to osiągnięcie, gdyż w styczniu miałem uraz wiązadeł krzyżowych - patrz poprzednie wpisy). Świat stoi przede mną otworem! Jazda tam, do Kamienia Pomorskiego z pobytem w Dziwnówku, Powrót pociągiem z wcześniejszą wysiadką w Dąbiu, dla zwiększenia ilości km. Żałuję, że nie wysiadłem wcześniej, dziś 150 km mogło „pęknąć” bez problemu. Powrót w miłym rowerowym towarzystwie, w tym z „sakwiarzem” z Gdynii. Tak w ogóle dlaczego dotąd nie wpadłem na to, by wracając pociągiem nie wysiadać w Dąbiu, nie trzeba przebijać się przez centrum po ulicach i 9 km na liczniku więcej?



Loecknitz -PN

  • DST 79.10km
  • Temperatura 28.0°C
  • Sprzęt Kalkhoff
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 17 maja 2013 | dodano: 17.05.2013

Powrót przez Sławoszewo. Wietrznie.