Nad morze, kąpiel. Szczecin - Kamień Pom. - Trzęsacz - Niechorze - Trzebiatów
-
DST
155.48km
-
Czas
07:46
-
VAVG
20.02km/h
-
VMAX
29.97km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
Podjazdy
100m
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dziś pogoda nie sprzyjała zwiedzaniu, więc celem wycieczki była po prostu jazda rekreacyjna i kąpiel w morzu, która teraz sprawia najwięcej przyjemności, temperatura wodny i powietrza zbliżona, deszcz chłodzi ciało przez co nie ma szkoku termicznego, dotego puste spokojnie plaże.
Jedynym po raz pierwszy zwiedzanym zabytkiem był leżący nieco na uboczu krzyż pokutny w Trzebiatowie, pierwszy raz rowerem byłem też w Niechorzu, ostatnia moja wizyta miała tam miejsce jakieś 18 - 19 lat temu.

Wschód słońca za Goleniowem.
Nowo wybudowany bezkolizyjny, dostępny dla rowerów zjazd w kierunku Kamienia Pomorskiego. Remont zakończony, nie ma już problemu z jazdą rowerem, we wszystkich kierunkach.
Ulewa.
Trzęsacz, przerwa, potem kąpiel. Przewidując deszcz, zabrałem ze sobą zapasową parę butów i skarpet. Pierwsza para obuwia już się rozlatująca, zgodnie z planem nasiąknęła wodą i została pod koniec wycieczki wyrzucona do lasu... żartowałem to nie mój styl. 
Droga rowerowa do Niechorza.
Latarnia w Niechorzu. Ostatni raz byłem tam w 1992 roku.. W Niechorzu zagadałem parę Niemców z sakwami, którzy jechali od strony Trzęsacza w kierunku Kołobrzegu. Chciałem się zapytać jaka jest droga turystyczna do Trzęsacza, dostałem zapewnienie, że bardzo dobra. Ponieważ chcieli zobaczyć Trzebiatów pojechaliśmy razem. Przy okazji wspólnego studiowania map, udzieliłem lekcji polskiego, bo tamtejsze nazwy miejscowości akurat się do tego nadają: Trzęsacz, Mrzeżyno, Trzebiatów itp.
Lędzin.
Trzebiatów rzeka Rega.
Trzebiatów – krzyż pokutny, stawiany przez sprawców na miejscu zbrodni, postawiony ku czci Jakuba Wacholza, zarys głowy barany to prawdopodobnie jego herb. W kościele MNMP w Trzebiatowie, w hali wieżowej zachowała się płyta nagrobna Jakuba von Wacholz z połowy XVI. Można przyjąć, że jest to grób zamordowanego.
Loecknitz
-
DST
65.91km
-
Czas
03:16
-
VAVG
20.18km/h
-
VMAX
33.64km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piękna pogoda, aż żal, że mogłem dziś gdzieś dalej pojechać. Lepszy rydz niż nic.
Dobieszczyn granica
-
DST
58.67km
-
Czas
02:54
-
VAVG
20.23km/h
-
VMAX
28.86km/h
-
Temperatura
21.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
url=http://s08.flagcounter.com/more/wfR][/url]
Do Makro
-
DST
41.39km
-
Czas
02:14
-
VAVG
18.53km/h
-
VMAX
29.96km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Podjazdy
70m
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd do Makro po 18 , przyjazd po 21, super temperatura na jazdę więc zrobiłem mały objazd.
Trzebiatów - skrótami, które okazały się objazdami
-
DST
143.61km
-
Czas
07:23
-
VAVG
19.45km/h
-
VMAX
32.70km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
Podjazdy
220m
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szczecin - - Kliniska – Stawno – Tarnowo – Mosty – Burowo – Maciejewo - Redło – Nowogard – Karsk – Dąbrowa Nowogardzka – Grabin – Unibórz – Truskolas – Mechowo – Trzygłów – Gryfice – Trzebiatów
Na dziś zaplanowałem sobie, zwiedzanie małych miejscowości na północ od Płot w rejonie Gryfic i Trzebiatowa, gdzie znajdują się dawne pałace, zabytkowe kościoły, pomniki z I wojny światowej takich jak: Trzygłów, Rybokarty, Rzęskowo, Darosław, Dreżewo, Rzęskowo i inne.
Generalnie plan nie został wykonany, z powodu jazdy nowymi drogami, które powinny być asfaltowe a okazały się gruntowe, inna powinna być wg. mapy gruntowa więc ją ominąłem a na końcu okazała się asfaltowa oraz jednym objazdem, który miał być krótki a okazał się bardzo długi.
Pierwsza część przejechana i opisana innym razem więc nie robiłem zdjęć. Do miejscowości Mosty, drogi względnie dobre, tam gdzie były wyboje można było swobodnie lawirować między dziurami, samochodów praktycznie brak. 
Między Tarnowem a Dunowem, moją uwagę zwrócił uschnięty dąb, który stał uschnięty także w zeszłym roku, pod dębem było sporo połamanych konarów. Widok bez wątpienia malowniczy, cała sytuacja jest jednak bardzo niebezpieczna. Wcześniej czy później się przewróci, oby nie na samochód, rower czy pieszego. Jak wiadomo, w Polsce w ostatnich latach pod topór poszło tysiące zdrowych drzew, jak to się ma to tego zdjęcia. Odpowiedź prosta nie chodzi tu o bezpieczeństwo ale o kasę. Po co komu drewno z takiego skorodowanego dębu. 
Pałac eklektyczny rodziny von Flugge zbudowany w latach 1910 – 1928.
. 
Mosty. Ogromny dąb i kościół parafialny p.w. Matki Bożej Gromnicznej z k. XV w., z dobudowaną w 1721 roku wieżą. 
Pałac z k. XIX w. należał do rodu von Flemming.
Z Mostów postanowiłem jechać prostą i asfaltową drogą prowadzącą do Nowogardu przez Burowo, Maciejewo i Redło. W zeszłym roku jechałem okrężną boczną drogę przez Osinę tzn. tak mi się wydawało.
Do Maciejewa, wszystko odbyło się bez problemu, najpierw 2 km znanej drogi do Burowa, potem 3 km pięknej asfaltowej drogi do pałacu. Tam okazało się, że dalej żadnej porządnej drogi nie ma. To co na mapie wydawało się być drogą asfaltową okazało się być gruntową , miejscami kamienistą, na końcu krzywą drogą z płyt, na która można trafić wyłącznie z pomocą „tubylców”. Mogłem wrócić ale postanowiłem jechać prosto, gdy już wjechałem do Redła, skręciłem w lewo, jak mi się wydawało na północ, nagle się okazało, że jestem w Węgorzycach, czyli jadę okrężną drogą na Osinę, która miałem ominąć, w dodatku w odwrotnym kierunku, zawróciłem więc i znalazłem się na właściwej drodze. W sumie najkrótsza droga okazała się najdłuższa i najgorszej jakości. 
Nowogard. Miasta nie zwiedzałem, jak zbudują obwodnicę i będzie spokojniej, wówczas tu powrócę. Kolejnym celem miał być Trzygłów położony niedaleko Płot. Najkrótsza droga biegnie drogą Nowogard - Truskolas, przy czym końcówka drogi oznaczona jest jako droga gruntowa. W Nowogardzie znalazłem przekreślony drogowskaz właśnie na Truskolasy, tym samym dowiedziałem się, droga jest tyle, że zamknięta, jak się okazało z powodu budowy obwodnicy. Pomimo zamknięcia drogi postanowiłem jechać, rozpoczął się najdłuższy na najbardziej skomplikowany objazd w mej karierze, gdzie każda kolejna decyzja okazywała się być na samym końcu błędna:
1. Próba przebicia się do Miętna ( pierwsza wioska na drodze do Truskolasy) i przejścia bokiem przez teren budowy obwodnicy.
2. Okazało się to niemożliwe, więc wracam do Nowogardu by dojechać do objazdem do Miętna.
3. Jadę objazdem do Miętna zgodnie ze znakami. Wjeżdżam na drogę 106 skąd zjeżdżam na Dąbrowe Nowogardzką, następnie dojeżdżam do krzyżówki.
Do Miętna zostało 5 km ale by tam dojechać muszę się cofnąć z powrotem na południe. Ponieważ cały czas telepie się po dziurawym asfalcie, postanawiam jechać dalej na północ przez Grabin wracam na drogę 106. Jednym słowem pkt. 3 to objazd pięknej asfaltowej drogi, dziurawą boczną drogą.
4. Dojeżdżam do krzyżówki drogi 106 z drogą 108 i pięknym asfaltem dojeżdżam do Truskolasu. Tam okazuje się, że droga, której bałem się, że jest dziurawa była równą drogą asfaltową.
5. Z Truskolasu na mapie jest najkrótsza droga do Trzygłowa, stoi tam jednak tylko znak Truskolas – 0,3 km, co sugeruje, że jest to tylko droga do wsi. Jadę więc dalej objazdem do Mechowa by tam skręcić do Trzygłowa. Potem okazało się to niepotrzebne.
6. W Mechowie sytuacja się powtarza, stoi znak informujący, że kilkaset metrów stąd jest Mechowo. Droga boczna jest brukowana, myślę więc, że jest to jakaś lokalna droga i jadę dalej. Na kolejnym zdjeździe skręcam. Jak się okazuje zrobiłem kolejny błąd, objechałem wioskę naokoło, można było skręcić wcześniej. Bruk był tylko na pierwszych kilkuset metrach. 
Trutzlatz – dawna stacja kolejowa z niemiecką nazwą Truskolasu. 
Trzygłów. Dwór ryglowy z I poł. XVII w. rozbudowany w XVIII w. Obok murowany pałac z przełomu XIX/XX w. Jest to najlepsze miejsce na zrobienie zdjęcia, widok pałacu od przodu skutecznie zasłania roślinność a także wyjątkowo okazałe zabudowania gospodarcze. Obiekt prywatny. Niedaleko ogrodzony z trzech stron, skwer na którym jest grupa pomnikowych dębów, największy z nich ma ok. 6,85 m. obwodu, szacowany wiek 500 - 600 lat.
W tym miejscu zdecydowałem się, zmienić swoje plany i zwiedzanie wiosek zostawić sobie na inną okazję. Postanowiłem odwiedzić Gryfice, w którym podczas mojej ostatniej wizyty dokonywano rewitalizacji starego miasta. 
Gryfice. Rynek. 
Gryfice. Brama kamienna zbudowana przed 1333 roku. Po zobaczeniu jeszcze kilku obiektów ruszyłem do Trzebiatowa. 
Trzebiatów, miasto zabytków: na zdjęciu: rynek Ratusz Miejski z 1701 roku, otoczony z czterech stron zabytkowymi kamienicami. Z tyłu widoczna wieża Kościoła parafialnego p.w. Macierzyństwa NMP XIV/XV w., z ponad 90 metrową wieżą, na górze był taras widokowy. Niedawno, być może nawet w zeszłym tygodniu był artykuł w Kurierze Szczecińskim, że wieża została zamknięta z powodu drugiego samobójczego skoku, pomimo wprowadzonych zabezpieczeń. Unikalne dzwony kościelne pierwszy z1399 r. należy do najstarszych, drugi „Maria" z 1515 r. do największych w Polsce. 
Pałac z 1682 r. obecnie Trzebiatowski Ośrodek Kultury i Biblioteka Miejska. Z powodu prac na dziedzińcu, nie można było zrobić lepszego zdjęcia. 
Do zobaczenia dużo więcej, trzy zabytkowe kaplice, mury miejskie, baszta prochowa, krzyż pokutny itd. Jak dla mnie najbardziej oryginalny jest rysunek tzw. Sgrafitto przedstawiające słonia, który był w Trzebiatowie w 1639 roku wraz z trupą cyrkową. Po krótkiej wizycie w mieście i przybyciu na dworzec zostało ok. 15 minut do odjazdu pociągu, były jeszcze dwa późniejsze ale spora ilość wartepów spowodowała, że uznałem, że na dziś wystarczy.
W sumie udana ostatnia sierpniowa wycieczka. Pomimo prognoz nie padało. Szkoda, że nie udało się dojechać nad morze i zażyć kąpieli, która właśnie teraz jest najbardziej przyjemna.
We wrześniu będzie dużo mniej czasu i będzie więcej nudnych dla czytających wpisów rodzaju Loeckitz lub Dobieszczyn. Jak co roku, jeżeli tylko będą grzyby one będą miały u mnie priorytet. Mimo wszystko mam nadzieje, że uda się zrobić choć kilka dłuższych wypadów.
Loecknitz
-
DST
65.82km
-
Czas
03:10
-
VAVG
20.79km/h
-
VMAX
36.06km/h
-
Temperatura
22.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
zakupy
Masa krytyczna
-
DST
16.80km
-
Czas
01:35
-
VAVG
10.61km/h
-
VMAX
26.68km/h
-
Temperatura
27.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Loecknitz
-
DST
64.06km
-
Czas
03:17
-
VAVG
19.51km/h
-
VMAX
36.06km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wyjazd późnym popołudniem, powrót po zmroku. Dziś udało się upolować, przepyszny oryginalny Allgau Emmentaler w kostce w cenie polskich wyrobów seropodobnych. Wszyscy domownicy jednogłośnie stwierdzili, że muszę zrobić powtórkę w celem uzupełnienia zapasów. Trzeba będzie zrobić powtórkę zwłaszcza, że zapomniałem o paczce cukru.:)
Powrót przez Lubieszyn, dystans o około 2 km krótszy ale mimo to jazda o 5 minut dłuższa niż zazwyczaj.
Największy starożytny cmentarz, pałace powiatu koszalińskiego i inne (Dunowo - Sławno)
-
DST
155.11km
-
Czas
08:03
-
VAVG
19.27km/h
-
VMAX
33.61km/h
-
Temperatura
25.0°C
-
Podjazdy
460m
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trasa: rowerem Szczecin - Stargard Szczeciński (pociąg Stargard - Dunowo) i dalej rowerem Dunowo – Strzekęcino – Niedalino - Rosnowo - Grzybinca – rezerwat archeologiczny – Mostowo – Cetuń – Nacław – Jacinki – Laski – Krąg – Sławno.
Teren pagórkowaty.
[b]Trasa właściwa na bikemap. Do tego trzeba doliczyć jazdę rowerem na pociąg w Stargardzie Szczecińskim oraz jazdę z dworca do domu:
Poniżej najciekawsze obiekty. Oprócz tego na trasie liczne kościoły, inne mniej ciekawe dworki, dawny młyn wodny w Niedalinie i elektrownia wodna w Rosnowie.
Ruch przeważnie bardzo mały a drogi do jazdy rowerem przyzwoite gdyż tam gdzie pobocze było zniszczone można było śmiało jechać środkiem jezdni. Nieco większy ruch na drodze krajowej 167 na krótkim odcinku ze Strzekęcina do zjazdu za Niedalinem. Były też odcinki gdzie nawierzchnia była fatalna ale zazwyczaj im dalej jechało się w głąb danej drogi tym było lepiej. Tak było liczącej około 10 km drodze z miejscowości Laski do Krągu, na którą zjazd nie jest oznakowany, trzeba więc uważać, początkowo fatalna nawierzchnia i prękość do 15 km na godzinę, po kilkustet metrach coraz lepiej, z czasem pojawił się gładziutki asfalt.
Jedyny naprawdę nieprzyjemny odcinek to 4 km jazda drogą krajową nr 11 do Mostowa, za którym jest zjazd w kierunku rezerwatu archeologicznego.
Prowadzą tam tam trzy szlaki: zielony szlak pieszy, zielony szlak rowerowy i oznaczony na zielono szlak rowerowy "Bike the Baltic". Najlepiej się kierować tym ostatnim szlakiem. Dla jadących z południa sprawa jest prostsza wystarczy skręcić w oznaczoną leśną drogę dla samochodów.
1. Strzekęcino – tzw. bursztynowy pałac zbudowany w latach 1899-1901 przez rodzinę von Kamecke. Obecnie luksusowy hotel, wokół piękny park i jezioro, Rezydencja Myśliwska oraz Biały Pałac

Jezioro koło pałacu jeszcze we mgle.
2. Unikatowy rezerwat archeologiczny „Kamienne Kręgi” koło Grzybnicy, gdzie znajduje się cmentarzysko „Gotów z lat 70 – 200 naszej ery. Zachowane kurhany gdzie dokowywano pochówków klasycznych i ciałopalnych, tzw. stosy ciałopalne. Miejsca te oznaczano m.in. kamiennymi kręgami z których dwa o obwodzie 37 metrów są największymi w Europie. 
Tzw, krąg nr 2, z 30 głazów, zachowało się 17, kamień na środku wyznacza dawny stos ciałopalny, po spaleniu ciała, wybierano kości i składano w oddzielnych grobach. Łącznie znaleziono 6 stosów ciałopalnych. 
Szkieletowy grób kobiecy w I wieku n.e. 
Znalezione przedmioty podczas prac archeologicznych. 
Wykopaliska w 1974 roku. Całość zajmuje 3 hektary, liczne tablice informacyjne.
Tu warto napisać, że w województwie koszalińskim, w Borkowie znajduje się jeden z dwóch zachowanych w Europie komorowy grób megalityczny mający 5 tysięcy lat. Miejsce warte napewno zobaczenia.
Z kategorii naj ..., choć z innej dziedziny, niedaleko Kościernicy jest tzw. aleja mrówek, gdzie znajduje się ponad 200 mrowisk, niektóre mają 1.6 m. wysokości, część z nich tworzy przydrożne aleje mrowisk. Jest to rezerwat największego skupiska w Europie mrówki ćmawej.
3. Pozostałe:
Cetuń, zespół pałacowy z XIX wieku, obok park i ogromne jezioro. Obecnie dom opieki społecznej, pałac ogólnodostępny. 
Nacław. Eklektyczny pałac z XIX/XX w. wzniesiony przez rodzinę von Senden.
Aleja bukowa na trasie Jacław – Nacinki. Wiek: ponad 200 lat. Aleje bukowe są cechą charakterystyczną okolic Polanowa, ta na wszystkich mapach i przewodnikach, oznaczona jest jako najbardziej wyjątkowa. 
Domachowo, przypadkiem odkryte ruiny pałacu, na razie brak innych danych.
4. Krąg – zespół pałacowy:
Pałac rodziny von Podewils zbudowany w XVI wieku, zachodnie skrzydło dobudowano w 1890 roku. Należy do największych w Polsce zachowanych kompleksów pałacowych, wokół park i jezioro, zachowane zabytkowe wnętrza. Obecnie hotel. Teren ogólnodostępny, na tarasie pałacowym restauracja.
url=http://photo.bikestats.eu/zdjecie,212187,krag-bok-palacu.html]
[/url]
Kaplica grobowa, wewnątrz zachowane epitafia oraz wspaniale zachowane sarkofagi. Relacje zdjęciową można zobaczyć pod tym linkiem:
http://www.westernpomerania.com.pl/index.php?art_id=532
5. Inne: 
Ostrowiec, pałac z XVIII wieku, później przebudowywany, obecnie własność prywatna. Obok zabytkowy kościół obok którego jest pomnik poległych w czasie I wojny światowej. Kościół mazabytkowe wnętrze m.in epitafia rodu von Podewils. 
Sławno – końcowy punkt, parominutowy przejazd przez miasto, gdyż odjeżdżał właśnie pociąg do Szczecina, było więc za mało czasu na zwiedzanie, z drugiej gdybym został czekałbym trzy godziny na kolejny pociąg.
Miasto do zobaczenia innym razem, jeszcze w tym roku, we wrześniu chciałbym zrobić objazd po ciekawych miastach powiatu koszalińskiego i odwiedzić : Sianów, Sławno, Darłowo ze wspaniałym zamkiem i starówką, Ustkę i Słupsk. Czy się uda, zobaczymy.
Po przestudiowaniu map, mogę napisać, że w powiecie koszalińskim jest co zobaczyć, tyle, że nie w stolicy powiatu ale na prowincji, jest mnóstwo atrakcji zarówno z dziedziny architektury jak i przyrody.
Tanowo
-
DST
29.32km
-
Czas
01:44
-
VAVG
16.92km/h
-
Temperatura
23.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze


