Loecknitz
-
DST
68.04km
-
Czas
03:14
-
VAVG
21.04km/h
-
VMAX
37.41km/h
-
Temperatura
15.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Skarby architektury powiatu strzelecko - drezdeńskiego
-
DST
100.53km
-
Czas
05:38
-
VAVG
17.85km/h
-
VMAX
34.21km/h
-
Temperatura
17.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Pomysł na trasę powstał na podstawie otrzymanych materiałów na tegorocznym Pikniku nad Odrą.
Trasa: Dobiegniew – Osiek – Chomętowo – Ogardy – Tuczno – Bobrówko – Strzelce Krajeńskie – Zwierzyniec – Drezdenko – Krzyż Wielkopolski.
Pierwszy odcinek do Tuczna pod bardzo silny wiatr, dodatkowo na trasie Chomętowo – Ogardy piaszczyste i brukowe drogi bez żadnego oznakowania.W Ogardach średnia na liczniku wynosiła 10 km, dalej było już lepiej rozpoczął się asfalt choć chwilami jechało się jeszcze pod silny wiatr. Od Tuczna jazda z wiatrem prawie bez wyjątku po bardzo dobrym asfalcie i stała prędkość w granicach 30 km na godzinę z wyjątkiem około 2 km drogi brukowej pod Drezdenkiem, gdzie było jednak utwardzone pobocze, oraz miast: Strzelec Krajeńskich oraz Drezdenka - w tym niektórych ulic na starym mieście o brukowej nawierzchni. 
Pałac w Osieku wybudowany w 1691 roku przez Paula von Brandt, przebudowany w połowie XIX wieku. 
Chomętowo. Gigantyczna zabudowa gospodarcza z 1863 roku. 
Chomętowo – stara zabudowa dworsko–folwarczna. Wśród tych budynków jeden z nich to pokrzyżacki dom mieszkalny z I połowy XV wieku. Konia z rzędem temu kto zgadnie, który to budynek? Na całej trasie poza Strzelcami Krajeńskimi nie ma żadnych szlaków turystycznych oraz informacji o atrakcjach turystycznych. 
Po minięciu Chomętowa ruszyłem na skróty do wsi Ogardy przez pola las, najlepszy odcinek to droga żużlowa, przeważnie piach i kocie łby, istny koszmar dość powiedzieć, jak już się znalazłem we wsi, średnia wyniosła 10 km. 
Po drodze minąłem miejscowość Ogardzki Młyn – przynajmniej tak podaje przewodnik w terenie nie ma bowiem żadnej informacji, jaka to miejscowość oraz gdzie dalej jechać. Śródleśnie drogi idące we wszystkich kierunkach wyglądają w tym miejscu tak samo. Całe szczęście koło widocznego dawnego młyna wodnego w ogródku była kobieta która powiedziała gdzie jechać. 
Ogardy. Dawny dwór z II połowy XIX wieku. 
Gilów. Z dawnego pałacu zostały tylko resztki muru oraz przepiękny park z jeziorem.
Zdjęcia pałacu w Tucznie<u>[/u]
Moim zdaniem najpiękniejszy pałac całej wycieczki. Pałac zbudowany w latach 1897-1899, przez ówczesnego właściciela Maxa von Wedemayer. Obok pięknie utrzymany park o powierzchni 8,5 ha. Całość otoczona murami. Obok pałacu XIX wieczna oficyna zarządcy. 
Otaczająca roślinność uniemożliwia uchwycenie aparatem całości. 
Ściana boczna pałacu. 
Park obok pałacu. 
Park. Chciałoby się pokazać każde drzewo. Jadąc do Strzelec Krajeńskich minąłem jeszcze dwa stare dworki: Bobrówko i Sokólsko by znaleźć się w mieście z zatrzęsieniem zabytków. 
Bobrówko. Pałac eklektyczny z drugiej połowy XIX wieku, piętrowy. Obok jest park krajobrazowy o powierzchni ok. 6 ha.
Sokólsko - zespół dworski z przełomu XVIII i XIX wieku.
Strzelce Krajeńskie:
Pomnik nagrobny Ludwiga Nostera (1859 – 1910), profesora Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie, malarza pochodzącego ze Strzelec.
Największa atrakcja, dawne fortyfikacje o długości 1640 metrów z Bramą Młyńską, Basztą Więzienną oraz 36 basztami łupkowymi. Najdłuższe mury w Europie ! Wysokość do 8 metrów. 
Brama Młyńska.
Budynek mieszkalny z drugiej połowy XVIII wieku przy ulicy Północnej 36. 
Dawny ratusz, powstał w latach 1870 – 1872, obecnie budynek Sądu Rejonowego. 
Kościół kolegiacki p.w. Matki Bożej Różańcowej z końca XIII wieku, wielokrotnie przebudowywany.
Można by było wstawiać kolejne zdjęcia, inne zabytki w Strzelcach Krajeńskich:<big></big> kościół św. Franciszka, wodociągowa wieża ciśnień, spichlerz, urząd pocztowy, willa secesyjna z 1900 roku, XVIII wieczne budynki mieszkalne, budynek dawnego Seminarium Nauczycielskiego, budynek dawnego ogrodnictwa okręgowego oraz dawny dom Bractwa Strzeleckiego.
Na koniec pobytu w Strzelcach Krajeńskiej weszłem do znajdującej się na rynku informacji turystycznej, zagadałem, że byłem m.in na Pikniku nad Odrą, rozejrzałem się i na bocznej półce za darmo wygrzebałem nowe super mapy i przewodniki:
Strzelce Krajeńskie i okolice - szlaki rowerowo - piesze,
rowerowy szlak królewski koło Gorzowa,
Gorzów Wielkopolski, mapa szlaków rowerowych i pieszych w skali 1: 50 000, szlakiem sulęcińskich pomników przyrody,
przewodnik po gminie Nowe Dębno.
Jak ktoś więc tam będzie warto wejść i zapytać się.
Drezdenko: <big>[/big]
Wieża wodociągowa. 
Budynek secesyjny dawnego sądu z 1887 roku. 
Ulica Wiejska w Drezdenku. 
Obecna szkoła w Drezdenku. Niestety zieleń uniemożliwia zrobienie takiego ujęcia jakby się chciało. 
„Ulica Willowa” w Drezdenku. 
Kamienica z przełomu XVIII i XIX wieku wzniesiona w technice ryglowej przy ulicy Żeromskiego 11. 
Deptak w Drezdenku. 
Jeszcze jedna ciekawa kamienica. 
Stara Noteć w Drezdenku.
Pałac w Drezdenku z 1766 roku, przebudowany w XIX wieku oraz 1908 roku, od 1946 roku mieści się tu szkoła. 
Dawna zbrojownia w Drezdenku z XVII wieku, w połowie XIX wieku przekształcona na cele mieszkaniowe, obecnie budynek Muzeum Puszczy Drawskiej i Noteckiej. 
Głaz ustawiony przy drodze z Drezdenka do Krzyża Wielkopolskiego z okazji jej zbudowania. Do XIX wieku Krzyż Wielkopolski nie istniał, miasto powstało w wyniku zbudowania tam węzła kolejowego. 
Noteć w Starych Balicach. 
Wysadzony bunkier koło Krzyża Wielkopolskiego, wzdłuż Noteci biegła przed 1939 rokiem granica polsko – niemiecka, w latach trzydziestych wzdłuż granicy budowano bunkry mające bronić Pomorza Zachodniego w przypadku ataku Polski na Niemcy (sic!). Brzmi absurdalnie ale kto zna trochę historię wie, że na początku lat trzydziestych Polska górowała militarnie nad Niemcami. Bunkry ciągną się kilometrami, choć osobiście widziałem tylko ten na zdjęciu. 
Krzyż Wielkopolski. Dworzec.
Loecknitz i Makro w Szczecinie
-
DST
67.10km
-
Czas
03:26
-
VAVG
19.54km/h
-
VMAX
31.76km/h
-
Temperatura
27.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Zakupy w Loecknitz i Makro w Szczecinie. Trasa: Szczecin - Buk - Loecknitz - Bobolin - Makro - Szczecin
Szczecin - Pyrzyce - Lipiany - Barlinek - Pełczyce - Stargard Szczeciński
-
DST
170.22km
-
Czas
08:36
-
VAVG
19.79km/h
-
VMAX
36.06km/h
-
Temperatura
24.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze

Pyrzyce – mury miejskie.
Mielęcin – pałac.
Lipiany – brama myśliborska. 
Lipiany – ratusz z 1828 roku, przed ratuszem dąb zasadzony 18 stycznia 1816 roku z okazji zakończenia wojen napoleońskich zwany „dębem piwowarów”. 
Studzienka przy ratuszu przedstawiająca mieszczan weselących się przy lipiańskim piwie „Zaczynaj” (sic!).
W mieście godny zobaczenia jest XIII wieczny kościół, okoliczne uliczki z zabytkową zabudową i jezioro z "tańczącą fontanną". 
Jedlice – pałacyk z 1850 roku – obok rozległy zabytkowy park. 
Dziedzice – mogiła zabitych omyłkowo przez radziecki czołg 19 jeńców z obozu oficerskiego w Woldenbergu (Dobiegniewie), którzy byli ewakuowani z obozu w obliczu zbliżającej się armii czerwonej. Temat mi dobrze znany gdyż w tym obozie był mój dziadek oraz jego brat.
Po wyjechaniu z wioski udałem się do wsi Równe. Niestety wkrótce zaczęła się droga polna, chwilami o tak złej nawierzchni, że trzeba było prowadzić rower. 
Równo – XIX wieczny pałacyk, niedaleko są ruiny XIII wiecznego kościoła , praktycznie niewidoczne w gąszczu roślinności. 
Wg. pierwotnego planu miałem teraz jechać do Barlinka przez dwie zabytkowe miejscowości: Niepołocko z m.in zabytkowym XVIII wiecznym dworem oraz Janowo gdzie jest XIX wieczny pałac. Asfalt wprawił mnie w taką euforię, że nie skręciłem tam gdzie trzeba i znalazłem się wkrótce w Barlinku. Ponieważ Barlinek leży w głębokiej dolinie, w niektórych miejscach można się poczuć jak w górach. Taki charakter mają domy dookoła jeziora a zwłaszcza zachowana poniemiecka infrastruktura wypoczynkowa, jedyna tego typu na Pomorzu. 
Barlinek – fontanna z 1912 roku przedstawia dziewczynkę atakowaną przez gąsiora ( informacja z folderu reklamowego Barlinka), w innym źródle przeczytałem, że ten gąsior nie atakuje ale broni dziewczynkę oskarżoną niesłusznie o czary, podobno skutecznie :) Niestetety zdjęcie rzeźby trzeba było robić pod słońce. 
Jezioro w Barlinku.
Jak wspominałem nad jeziorem zachowała się poniemiecka infrastruktura kąpielowo – uzdrowiskowa w alpejskim stylu. Najciekawsze obiekty są po drugiej stronie jeziora koło pensjonatu „Pod sosnami”. Obecnie są one niedostępne a przynajmniej ja nie znalazłem żadnego dojścia. Przez pensjonat nie ma wejścia, obok prowadzone są remonty. 
Fragmenty murów obronnych w Barlinku. 
Barlinek – pałacyk obok dawnego głównego kąpieliska miejskiego.Na koniec ciekawostka w Barlinku urodził się Emanuel Lasker - szachowy miestrz świata przez 27 lat (1894 - 1921), rekordu tego nikt nie pobił. 
Teraz stanąłem przed dylematem gdzie jechać, we wszystkich kierunkach są miasta i wsie bogate w zabytki. Opcje były trzy: w kierunku Myśliborza, do Strzelec Krajeńskich i Drezdenka, bądź też w kierunku Choszczna żeby zobaczyć dwie przeoczone miejscowości. Wybrałem trzecie rozwiązanie. Pierwszym pięknym miejscem było jezioro Chmielowe. 
Kilkaset metrów dalej znajduje się młyn wodny nad Płonią zbudowany w 1733 r., funkcjonował do 1860 r. i był słynną papiernią. Od 1869 r. do 1973 r. działał jako młyn zbożowy. 
Następnie jadąc wzdłuż Barlinecko Gorzowskiego Parku Krajobrazowego minąłem stary poniemiecki drogowskaz. Na rozdrożu okazało się, że droga do wspomnianych miejscowości jest drogą brukową. Miałem dosyć nierówności, więc udałem się najkrótszą drogą do Pełczyc, gdzie również był krótki odcinek brukowy. 
Pełczyce – jezioro. 
Zostało 20 km do Choszczna, zerknąłem w rozkłady okazało się, że będę musiał czekać ze trzy godziny na pociąg, po raz kolejny zmieniłem plany, postanowiłem jechać do Stargardu Szczecińskiego, przez Płotno, Dolice, Witkowo, Kluczewo. Po drodze mijałem różnego rodzaju zabytki, najciekawsze moim zdaniem jest Kluczewo, gdzie są potężne XIX wieczne zabudowania fabryczne. Na zdjęciu prawdopodobnie dawny młyn zbożowy na co wskazuje rzeźba mężczyzny dźwigającego na plecach worek z mąką(?). Oprócz tego godna uwagi jest działająca do dziś cukrownia. Ogólnie końcowa część wycieczki to po prostu przyjemna jazda, przeważnie dobrym asfaltem z wiatrem wiejącym w plecy. Wybierając Stargard jako miejsce docelowe, zrobiłem więcej kilometrów, krócej czekałem na stacji i byłem ponad godzinę wcześniej w domu. W sumie tak się to wszystko potoczyło, że wycieczka zakończyła w miejscu, które nie było na początku brane pod uwagę.
Schwalbe Marathon Plus - 28 x 1,5 jazda próbna
-
DST
23.22km
-
Czas
01:19
-
VAVG
17.64km/h
-
VMAX
26.68km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Miasto
-
DST
31.41km
-
Czas
02:02
-
VAVG
15.45km/h
-
VMAX
25.61km/h
-
Temperatura
14.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Trzęsacz
-
DST
151.09km
-
Czas
06:49
-
VAVG
22.16km/h
-
VMAX
33.62km/h
-
Temperatura
9.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
url=http://s08.flagcounter.com/more/wfR][/url]
Trasa: Kamień Pomorski - Dziwnówek - Łukęcin - Strzeżewo - Gostyń- Pobierowo - Trzęsacz - Gostyń - Świerzno - Stuchowo - Mechowo - Golczewo - Włodzisław - Czarnogłowy - Świętoszewko - Goleniów - Załom - Szczecin.[big]
[b]Jazda prawie cały czas z wiatrem. Temperatura minimalna 0 stopni, maksymalna około 10. 
Gostyń – pałac z XIX wieku, obecnie mieści się w nim szkoła podstawa.
Trzęsacz – zejście na plaże i platforma widokowa w jednym. 
Trzęsacz – widok na zachód.
Trzęsacz – kościół w chwili budowy znajdował się 2 km od morza. 
Świerzno – pałac.
Lapidarium w Mechowie. Najstarszy nagrobek jaki zauważyłem pochodzi z 1858 roku. Sam cmentarz powstał około 1750 roku, z tego okresu mogą też pochodzić niektóre okoliczne drzewa pomnikowych rozmiarów. 
Golczewo. 
Czarnogłowy – część ruin pofabrycznych. Najprawdopodobniej są to pozostałości powstałej w 1902 roku fabryki przerobu wapienia. Znajdujący tam się zakład stał się największym w Niemczech producentem drobnego kamienia wapiennego używanego na wapno nawozowe. W 1921r. zamontowaną tam pierwszą w Europie elektryczną 85-tonową koparko - ładowarkę ułatwiającą wywóz urobku do zakładu produkcyjnego. 
Sztuczne jezioro powstałe w wyniku eksploatacji kopalni wapieni. W internecie wyczytałem, że jest to ulubione jezioro wśród nurków i faktycznie na miejscu spotkałem taką grupę. Atrakcją jest podwodny zatopiony las. 
Czarnogłowy – ruiny wiatraka holenderskiego z XIX wieku.
&feature=related
Film ukazujący nurkowanie i dno jeziora w Czarnogłowych.

Żółwia Błoć – pomnik ku czci poległych w I wojnie światowej. Obok niewielkie lapidarium.
Nowe Warpno
-
DST
94.74km
-
Czas
05:02
-
VAVG
18.82km/h
-
VMAX
29.82km/h
-
Temperatura
10.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze

Dobieszczyn granica w 2005 roku .
To samo miejsce obecnie.
Nowe Warpno – ratusz.
Nowe Warpno – zalew.
Gwóźdź w oponie
-
DST
38.00km
-
Czas
01:44
-
VAVG
21.92km/h
-
VMAX
32.10km/h
-
Temperatura
5.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na dziś miałem wielkie plany. Wycieczka mogła się zakończyć pobiciem tegorocznego rekordu w ilości przejechanych kilometrów, nie to jednak było głównym celem. Celem było zwiedzenie Pyrzyc, Barlinka, Myśliborza wraz z okolicami, być może także Rzepina oraz okolic Parku Narodowego Ujścia Warty. Przygotowałem trzy kartki wykazem co jest godne zobaczenia w konkretnych miejscowościach. Pogoda idealna, piękny wiatr wiejący w plecy. Wykazd koło 5 rano. Po przjechaniu niecałych 40 km, finał jak widać na zdjęciu, powrót stopem z rowerem wrzuconym do pustej przyczepy, dalej autobusem 55 na Basen Górniczy, ponieważ godzina była wczesna a dzień i tak zmarnowany zrobiłem sobie stamtąd spacer do domu. 
C.d Założona nowa a właściwie stara opona wyciągnięta z piwnicy, ale dziś chyba nie będe miał już ochoty na jazdę.
Locknitz - zakupy
-
DST
66.64km
-
Czas
03:28
-
VAVG
19.22km/h
-
VMAX
31.88km/h
-
Temperatura
20.0°C
-
Sprzęt Stevens Galant
-
Aktywność Jazda na rowerze
Dobra wiadomość - rozpoczęły sie roboty pod Locknitz - nowy asfalt będzie kładziony aż do Rothenklempenow.
Ostatnio robiłem porządek w zdjęciach. Małe porównanie dla przypomnienia sobie starych czasów:
[b]
Granica Buk – Blankensee 23 lipiec 2007.
Granica Buk – Blankensee – 29 kwiecień 2011.


