Las za Miękowem
-
DST
110.53km
-
Temperatura
8.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Na początku wiał straszny wiatr, więc chciałem jechać nad morze i wracać pociągiem. Dlatego nie brałem aparatu, szkoda balastu na te same drogi. W trakcie jazdy wiatr zelżał i w Miękowie zdecydowałem się na pętle. Wjeżdżając nową drogą w las, znalazłem bardzo dziwne, zapewne jeszcze przedwojenne obiekty. Dojazd łatwy, więc nic straconego, któregoś razu wpadnę tam z aparatem i się dokładniej rozejrzę. Nie są to zabytki klasy "0" , ale zawsze coś nowego i ciekawego.
Wściekły ....
-
DST
10.68km
-
Temperatura
4.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
na pogodę i na siebie, że nie pojechałem gdzieś dalej, choć gdybym pojechał byłbym wściekły, że nie wróciłem. Pogoda taka, że co się nie zrobi jest źle. Rano pogodnie i przyjemnie, zaczęło padać dokładnie w tym momencie jak wsiadłem na rower. Tu znów problem, bo opady niewielkie, ale na otwartej przestrzeni pod wiatr odczuwa się je jako intensywne i wyjątkowo nieprzyjemne. Odwróciłem więc rower i jak wracałem w niczym one nie przeszkadzały, znowu odwróciłem rower i od razu odczułem paskudną pogodę. W końcu więc wróciłem, jak już wróciłem odnoszę wrażenie, że za oknem nie wieje i nie pada, choć gdybym wsiadł na rower po kilku km mógłbym zmienić zdanie. I tak zamiast kręcić, siedzę wkurzony sam na siebie i dodatkowo zdziwiony, że tak wiele osób cieszy się, że nie ma zimy. Ja czekam z utęsknieniem na zimę i chcę by była ona teraz, a nie np. kwietniu, oczywiście taka normalna jaką pokazuję się na zdjęciach: wyżowa pogoda, słoneczko, trochę śniegu, w sam raz tyle, by były ładne widoczki i przyjemnie kręciło się na kolcowej oponie, do tego brak wiatru i nie za mocny mróz. Na dworze zauważyłem, że krzaki wypuszczają liście, a w parku zaczyna rosnąć trawa, nie wróży to nic dobrego. Jak przymrozki przyjdą gdy przyroda zacznie się budzić do życia, to odbije to się to na cenach sklepowych w tym roku
.

Zimo, czekam na ciebie z utęsknieniem :)
miasto
-
DST
43.18km
-
Temperatura
11.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Loecknitz nocą po mocowanie do lampki
-
DST
52.54km
-
Temperatura
6.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Odnośnie lampki sprawa opisana w poprzednim wpisie. Wyjazd o 3 w nocy, by uniknąć silnego wiatru. Tym razem się udało. Nie udało się natomiast uniknąć deszczu, choć plan minimum został osiągnięty, nie padało podczas jazdy w pierwszą stronę, z powrotem padało natomiast całą drogę, ale wtedy jest już wszystko jedno. Z dwojga złego wolę jednak deszcz niż wichurę, bądź co bądź deszcz nie zepchnie rowerzysty na środek jezdni, do rowu, nie wywróci go lub drzewa pod którym przejeżdża. Poza tym deszczyk miał i swoje plusy, na pewno motywował do szybkiej jazdy do domu, co się było tym łatwiejsze, że wiatr wiał w plecy, oraz skutecznie orzeźwiał i usuwał zmęczenie spowodowane brakiem snu.
Loecknitz po zmroku/ prowizorka
-
DST
70.00km
-
Temperatura
-0.2°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczoraj padło mi zapięcie od lampy. Poradziłem sobie jak na zdjęciu. Zapięcie zamówione dziś, powinno być do odebrania w Niemczech jutro lub pojutrze. W Polsce w dwóch sklepach trzeba czekać do 10 dni na sprowadzenie towaru. Będzie okazja by znów się przejechać.
Po wyjeździe w domu zaczęło robić się ślisko, więc zawróciłem i wrzuciłem na przód oponę z kolcami. Licznika nie zmieniałem, ale dystans obliczyłem następująco. Opona właściwa 2268 mm, opona zamieniona 2189 mm. 2268 / 2189 = 1,036. Dystans z licznika 72,56 x 1000 / 1036 = 70,00 km 
miasto
-
DST
21.65km
-
Temperatura
2.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wizyta w Loecknitz godzina 02:39
-
DST
52.78km
-
Temperatura
4.7°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Jak zwykle po paczki. Spontaniczny termin wyjazdu, po prostu wyszedłem na dwór zobaczyłem gwiazdy, wydedukowałem więc, że nie ma chmur i nie powinno padać, a podmuchy wiatru wydawały być znośne.
Szybko okazało się, że tak łatwo nie będzie, wiatr zaczął się znowu wzmagać, a na Gumieńcach zaczął padać intensywny deszcz. Nie poddałem się jednak, pomyślałem, może zaraz przestanie i faktycznie przestało, z wyjątkiem wiatru wiejącego prosto twarz. Trzeba było bardzo mocno się starać, by dojechać na miejsce ze średnią 14 km. Faktycznie średnia tam była jeszcze niższa, bo trzeba było się zatrzymać przy podmuchach, by zwyczajnie wiatr nie przewrócił roweru, bądź zatrzymać się na złapanie oddechu, bo cisnąć trzeba było naprawdę ostro., Średnia jest jak najbardziej zrozumiała, gdyż na dzisiejszą noc obowiązuje drugi stopień ostrzeżenia przed wiatrem, a podmuchy w strefie nadmorskiej mają osiągać nawet 100 km / h. Za to powrót jedna bajka., rower sam jechał nawet pod górę, tuż po wyruszeniu złapał mnie jeszcze jeden deszcz, padający aż do Bismarcku, ale w tą stronę było mi już wszystko jedno.
Nowością jest ukończona ścieżka rowerowa między Loecknitz a Bismarckiem, nie jest jeszcze oficjalnie otwarta, ale asfalt jest już na całej długości.
Poniżej linki z potwierdzeniem czasu wizyty w Loecknitz:
http://nolp.dhl.de/nextt-online-public/set_identco...
http://nolp.dhl.de/nextt-online-public/set_identco...
Przybiernów - Moracz pętla
-
DST
151.30km
-
Temperatura
3.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze
Szczecin - Miękowo - Przybiernów - Moracz - Niewiadowo - Białuń - Miękowo - Szczecin
Niestety Jarek mnie ubiegł i nie będzie pierwszego miejsca na BS w skali całego roku i nie zrobię już w tym roku najdłużej wycieczki miesiąca :) Długo by to nie trwało, ale zawsze. Pomimo to w sumie udany wyjazd.
Jedno wydarzenie wprawiło mnie w dobry humor. Otóż pod Przybiernowem, nie wyskoczyły mi pod koła dwa kundle, choć było słychać ich szczekanie. Mam nadzieje, że to nie przypadek i tak już zostanie. Oznacza to bowiem, że i w Polsce da się czasem załatwić pozytywnie sprawę w sposób cywilizowany jak się tylko chce. Opis sprawy tutaj: http://dornfeld.bikestats.pl/1262814,Gotowy-na-wsz...
Nieco mniej optymistyczna była trzecia guma ( w ciągu czterech wyjazdów) w nowej, a właściwe starej, tylko nieużywanej oponie. Coś czuje, że gdybym załatał dętkę, dosyć szybko złapał bym kolejnego kapcia. Zdecydowałem się więc użyć kupionego kilka lat temu "Pannen - Spraya", który zawiera środek pod ciśnieniem łatający automatycznie dziury. Wystarczy włożyć spray do wentyla, a potem wsiąść i jechać. Środek zadziałał.
Aparatu, nie brałem, po prostu nie ma sensu brać go na jazdę po wielokrotnie już przejechanych drogach. 
miasto
-
DST
23.33km
-
Temperatura
0.0°C
-
Sprzęt Kalkhoff
-
Aktywność Jazda na rowerze


